19 listopada 2016

ShinyBox- halloweenowa akcja Pudełko albo psikus. Zawartość wrześniowej edycji Your Beauty, Your Body, Your Choice

Hej wszystkim!

Dzisiaj przychodzę do Was z krótkim i luźnym postem. W Halloween wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewałam... Zamówiłam pudełko ShinyBox! Skusili mnie akcją Pudełko albo psikus, a że nie chciałam, by przyszli do mnie i wykręcili mi jakiś kawał, to wolałam wybrać pudełko- proste :D W puli znajdowało się sześć różnych edycji, które przychodziły do nas losowo. Oczywiście jak większość dziewczyn po cichu liczyłam, że może szczęście mi dopisze i w moje ręce wpadnie Naturalnie piękna III. Czy mi się udało? Niestety nie! Aczkolwiek zawartość pudełka, na jakie trafiłam, czyli wrześniowej edycja ShinyBox Your Beauty, Your Body, Your Choice nie jest zła, a byłaby jeszcze lepsza, gdyby nie kilka szczegółów. Jednak wszystko po kolei.




Wydana ona była w wersji standardowej oraz Big Size. Oczywiście trafiłam na podstawową wersję, w której znajdowało się:

1. Noble Health, Program dietetyczno-treningowy (ok. 99,00 zł / 3 m-ce) oraz mnóstwo ulotek i kuponów rabatowych m.in. zaproszenie dla dwóch osób na zajęcia do Jatomi Fitness, kupon na produkty Schwarzkopf Ultime oraz kupon na kosmetyki Stenders. 

Profesjonalny 13-tygodniowy program, ONLINE GET SLIM CLUB, który zadba o Ciebie i Twoje ciało. Zawiera przepisy, treningi, porady, suplementację na każdy dzień oraz profesjonalną opiekę specjalistów: dietetyka, psychodietetyka, trenera oraz coach’a. Program sprawdzony przez 100 testerek Women’s Health.

Program od NH to świetna sprawa nie tylko dla maniaczek zdrowego stylu życia, ale także dla osób, które chcą coś zmienić w swoim odżywianiu, czy nikłej aktywności fizycznej i nie chcą tego robić na własną rękę, lecz wolą zaufać specjalistom. Jeśli natomiast chodzi o rabaty, to każdy z nich stracił termin ważności i nadawał się tylko do wyrzucenia.




2. Dove, Nourishing Care Shower Oil, Olejek pod prysznic (produkt pełnowymiarowy, ok. 18 zł/ 200 ml)

Wyjątkowo bogata formuła kosmetyku z marokańskim olejkiem arganowym, pielęgnuje skórę podczas kąpieli. Pod wpływem wody olejek zmienia się w kremową piankę, która łagodnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i przyjemnie odpręża skórę, pozostawia ją też dobrze nawilżoną, miękką i miłą w dotyku. Kosmetyk zawiera ponad 55% pielęgnujących olejków, wskazanych szczególnie do pielęgnacji bardzo suchej skóry.

Produktów do kąpieli nigdy dość, a te marki Dove to jedne z moich ulubionych kosmetyków pod prysznic. W dodatku ostatnio zaprzyjaźniam się z formułami olejku do kąpieli, dlatego jego obecność w pudełku mocno przypadła mi do gustu.



3. Calypso, Active Peeling, Gąbka delikatnie peelingująca (produkt pełnowymiarowy, ok. 6 zł/ szt.)

Delikatna gąbka celulozowa idealna do używania podczas rutynowych czynności złuszczających. Bogata kompozycja granulek działa jak łagodny peeling. Gąbka doskonale sprawdza się także w pielęgnacji wrażliwej skóry twarzy. Rewitalizuje skórę i pobudza krążenie. Produkt hipoalergiczny, przebadany dermatologicznie.

Podobnie jak poprzednik to bardzo przydatny produkt, dlatego nie jestem jakoś rozczarowana jego obecnością, natomiast gdybym miała wybór wolałabym dostać jakiś mniej "banalny" dodatek, niż gąbkę, którą i tak bym sobie kupiła.




4. Cztery Pory Roku, Skoncentrowane masło do skórek i paznokci (produkt pełnowymiarowy, ok. 7 zł/ 15 ml)

Dzięki skoncentrowanej formule skutecznie pielęgnuje suche i osłabione skórki wokół paznokci. Poprawia ich elastyczność oraz zapewnia długotrwałe nawilżenie. Pozostawia na skórkach warstwę ochronną, która zabezpiecza je przed pękaniem i zadzieraniem. 

Przyznaję się, że w kwestii skórek jestem totalnym ignorantem. To znaczy, kremując ręce, wcieram go także w skórki, ale nie żeby stosować do nich jakieś osobne preparaty, bawić się z ich wycinaniem, czy odsuwaniem. Nie mam z nimi praktycznie żadnych problemów, dlatego nie czuję motywacji, by się nimi zajmować.



5. Auriga, Flavo-C Serum rozświetlające anti-ageing (miniatura produktu, ok. 20 zł/ 3 ml)

Unikalna formuła Flavo-C serum łącząca siłę 8% witaminy C i 30% wyciągu z Ginkgo biloba stymuluje syntezę nowych włókien kolagenu i elastyny oraz wyraźnie rozjaśnia skórę. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, tak by długo cieszyła się zdrowym i młodym wyglądem.

To chyba jeden z moich faworytów w otrzymanym pudełeczku. Uwielbiam wszelkie sera z witaminą C, ponieważ pomagają mi działać antyoksydacyjnie oraz działają rozjaśniająco na przebarwienia pozapalne. Żałuję, że ten maluszek zawiera jedynie 3 ml, ale biorąc pod uwagę, że tego typu produkty są zwykle wydajne, to powinien wystarczyć mi na kilka użyć.


6. Charmine Rose, NCBS Acid Cream, Krem NCBS z kwasami (miniatura produktu, ok. 18 zł/ 15 ml)

Przeznaczony do skóry łojotokowej, ze skłonnością do trądziku, z przebarwieniami i bliznami potrądzikowymi. Krem spektakularnie wygładza powierzchnię skóry i wyrównuje jej koloryt, hamuje rozwój mikroorganizmów oraz wspomaga szybkie zasklepianie uszkodzeń naskórka po zmianach trądzikowych. Zmniejsza widoczność porów i blizn potrądzikowych, nadaje skórze jedwabistą gładkość. Utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry i zapobiega jej świeceniu się.

Dostępne były trzy rodzaje kemów i na moje szczęście trafiłam na idealną wersją , która powinna spodobać się mojej skórze. Nie spodziewam się, że po zużyciu tej miniatury dostrzegę spektakularne efekty, ale może jakiekolwiek... Najważniejsze, by nie wyrządził mi krzywdy, bo tego bym mu nie wybaczyła.


7. Schwarzkopf, Essence Ultime, Caviar + Hair Renew (miniatura produktu, ok. 4,50 zł/ 50 ml)

Odbudowuje komórki włosa i przywraca 5 zalet młodych włosów: siłę, elastyczność, sprężystość, giętkość i zdrowy połysk. Gwarantuje efekt zregenerowanych i odbudowanych włosów. Zero kompromisów w codziennej pielęgnacji włosów. W zestawie BIG SIZE znajduje się produkt o pojemności 250ml, natomiast w zestawie standardowym ShinyBox znajduje się produkt o pojemności 50 ml. 

Miniaturkę tą zostawię sobie na jakieś wyjazdy, ponieważ mini produkty sprawdzają się wtedy idealnie. Co do samego szamponu to chętnie wypróbuję, aczkolwiek nie liczę, że stanie się moim nowym ulubieńcem, ponieważ ze względu na skład przy dłuższym stosowaniu mógłby mi podrażnić skalp.




8. Stenders Balsam do ust (produkt pełnowymiarowy, ok. 19,90 zł)

Ochronny balsam zapewnia ustom długotrwałe nawilżenie. Wzbogacony naturalnym masłem shea i ekstraktem z żurawiny pozostawia je uroczo miękkie, gładkie oraz pachnące świeżym aromatem północnej natury. Mix rodzajów: żurawinowy, grejpfrutowo –pigwowy lub kawowo-śmietankowy.

Dostałam wersję grejpfrutowo-pigwową, lecz każdy z tych zapachów brzmi interesująco. Zbliża się trudny okres dla warg, ponieważ mróz, wiatr i suche powietrze w domach zwiększają ryzyko ich wysuszenia i pękania. Co prawda będzie musiał chwilkę poczekać w kolejce na swoją kolej, ale jestem go bardzo ciekawa.





9. Catrice, Lakier do paznokci Ultimate Nail (produkt pełnowymiarowy, ok. 10,50 zł/ 10 ml)

Lakiery do paznokci Ultimate Nail mają wykończenie z wysokim połyskiem, perfekcyjne krycie i bardzo dużą wytrzymałość. Wolne od formaldehydu, toluenu i ftalanów.

Na szczęście nie zrezygnowałam z lakierów tradycyjnych na rzecz, popularnych ostatnio hybryd, dlatego zużyję go z największą radością. Czerwień na paznokciach to według mnie klasyka pasująca na każdą okazję, w dodatku uwielbiam to, jak prezentują się w niej pazurki. Produkty Catrice są mocno wychwalane, dlatego mam nadzieję, że i ten lakier mnie nie zawiedzie.



10. Constance Carroll, Kredka do oczu w kolorze czarnym (produkt pełnowymiarowy, ok. 8,60 zł/ szt.)

Nie rozmazuje się i nie zostawia niechcianych odciśnięć na powiece. Miękki, aksamitny wkład drewnianej kredki pozwala na precyzyjną aplikację także na linii wodnej oka. Głęboka barwa koloru i wodoodporna formuła zapewniają głębokie spojrzenie nawet do 10 godzin. Produkt idealny dla kobiet aktywnych, które potrzebują długotrwałego efektu podkreślenia oka.

Kiedyś nie wyobrażałam sobie makijażu bez kreski na oku. Natomiast od dłuższego czasu kreski to u mnie raczej "odświętny" akcent, który pomijam zwykle ze względu na oszczędność czasu, a gdy już nachodzi mnie ochota na mocniejsze podkreślenia oka, sięgam zwykle po eyelinery. Dlatego kredka powędruje dalej w świat, prawdopodobnie do mojej mamy.



11. Sportdefinition, Baton proteinowy (produkt pełnowymiarowy, ok. 4 zł/ 30 g)

Smaczna i chrupiąca przekąska proteinowa na bazie naturalnych składników, bez dodatku cukru, soli i konserwantów. To znakomite uzupełnienie oraz urozmaicenie monotonnej diety, które pozwala na chwilę rozluźnienia i uspokojenie po ciężkim treningu. Baton dostępny w trzech wariantach smakowych: toffi, czekoladowy i waniliowy.

Nigdy nie odmawiam niczego, co wiąże się z jedzeniem, dlatego obecność batona bardzo mnie ucieszyła, nawet jeśli był on proteinowy, a nie polany czekoladą ;) Zniknął zaraz po skończeniu zdjęć i przyznaję, że był pyszny. Z resztą, jeśli jesteście fankami masła orzechowego, to na pewno także przypadłby Wam do gustu.





12. Vivio, Nasiona Chia (produkt pełnowymiarowy, ok. 5,50 zł/ 150 g)

Nasiona szałwii hiszpańskiej, które słyną ze swych wyjątkowych wartości odżywczych i właściwości zdrowotnych. Polecane są jako dodatek do musli, wypieków oraz dodatek do zup. Są bogatym źródłem błonnika, witamin oraz składników mineralnych, mają naturalnie niską zawartość cukru i nie zawierają soli.

Kilka dni przed otrzymaniem pudełeczka kupiłam swoje pierwsze opakowanie szałwii hiszpańskiej, więc poznałam już "potencjał" i walory smakowe nasion. Przyznaję,  że smak przygotowanego puddingu na kolana mnie nie powala, ale nie powiem też, że mi nie smakuje. Po postu miła alternatywa dla deseru zapewniająca nam sporą damkę zdrowych kwasów Omega-3.




Jak sami widzicie ilość produktów we wrześniowym pudełku ShinyBox była dość spora, w dodatku nie możemy narzekać na brak różnorodności, ponieważ poza kosmetykami znajdziemy tak małe przekąski. Najbardziej do gustu przypadło mi serum Flavo-C, krem Charmine Rose, a także lakier do paznokci Catrice. Olejek pod prysznic oraz gąbka to przydatne produkty, które na pewno wykorzysta, natomiast baton i nasiona chia to ciekawy i smaczny dodatek. Najmniej do gustu przypadł mi szampon Schwazkopf, kredka do oczu oraz masełko do skórek i chętnie zamieniłabym je na jeden a "konkretniejszy" kosmetyk, albo przynajmniej miniaturę kosmetyku ekskluzywnego. Jednak nie marudzę, ponieważ większość zawartości chętnie zużyję, a reszta na pewno znajdzie ciepły kont u kogoś z rodziny, czy przyjaciół.



Co sądzicie o zawartości wrześniowej edycji? Sięgacie po pudełeczka ShinyBox lub inne kosmetyczne boxy?




Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem! :D



29 komentarzy:

  1. Ciekawa zawartość, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej akcji. Zawartość mi się bardzo podoba, życzę miłego testowania. Ja jeszcze się nie skusiłam na żadne pudełeczko, ale to dlatego, że mam zapasy kosmetyków i najpierw chcę to wszystko zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna zawartość boxa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba zawartość:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pomadkę ochronną Stenders, ale w wersji kawowej. Chętnie po nią sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa zawartość ;) Miłego testowania :*

    OdpowiedzUsuń
  7. flavo c i olejek dove chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio kupiłam ten balsam do ust, a kiedyś miałam kawowy więc chyba będę zadowolona ;) Bardzo dawno już nie zamawiałam Shiny, ale wczoraj coś mnie podkusiło i zamówiłam ten najnowszy pewex. No zobaczymy co z tego wyjdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem fajna zawartość.Przydałoby mi się takie masełko do skórek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się zawartość pudełeczka :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Pudełko jest niesamowite i chce je <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie zwartość jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie sprobuj pomadkę. Jest swietna! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie przytuliłabym masło do skórek i paznokci...;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś tak nic mnie nie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawartość jest naprawdę ciekawa, mnie jednak te pudełka do siebie nie przekonują :P Wolę odłożyć pieniądze i kupić sobie jedną, a konkretną rzecz - nie zawsze kosmetyczną :P Do tego nie pozwalałyby mi pozbyć się zapasów, a ja nadal dążę do stałej ich redukcji :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten olejek z Dove jak dla mnie jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawartość interesująca, powodzenie w testowaniu :D Ja się zastanawiam nad specjalną edycją glossyboxa :D
    Pozdrawiam
    http://paulaaamakeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. to masełko do skórek chwali sobie moja koleżanka:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim zdaniem zawartość jest bardzo fajna i na pewno większość kosmetyków z przyjemnością bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Awesome products! Thanks for sharing **
    Great blog! I'm following you! Follow back? <3
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne produkty, chętnie wypróbowałabym ten olejek Dove :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.