13 września 2016

Alterra, Tonik do skóry zanieczyszczonej Oczar & Kwiat Lotosu

Hej wszystkim!

Po wszystkich, kosmetycznych lub mniej, podsumowaniach miesiąca, nadeszła pora na recenzję produktu, o którym wspominałam Wam już jakiś czas temu. Pielęgnacja mojej cery jest dla mnie niesamowicie ważna, staram się wybierać kosmetyki świadomie i dokonywać przemyślanych wyborów. Jeśli kosmetyk jest łatwodostępny, ma przyjemny skład a do tego atrakcyjną cenę, jest więcej niż pewne, że po niego sięgnę i wypróbuję. Bohater dzisiejszego posta jest ze mną od dobrych kilku miesięcy, więc zdołałam poznać go niemal na wylot, a dzisiaj chcę Wam o nim opowiedzieć.

Tonik zamknięty jest w plastikowej buteleczce z otwieraniem na klik, a dodatkowym plusem jest fakt, że pod światło możemy sprawdzić, ile produkty nam zostało. Kolorystyka opakowania jest biało- niebieska, a szata graficzna nieprzesadzona. Otwór dozujący jest dość spory, przez co musimy uważać w trakcie aplikowania na płatek, bo lubi się wylewać nieco więcej produktu niż jest nam potrzebne, co nie sprzyja wydajności.  Konsystencja produkty jest typowa jak dla większości produktów tego typu, czyli zupełnie płynna. Zapach jest przeciętny- ani zachęcający, ani też zniechęcający do użytku, jednak jedno jest pewne- niemiłosiernie czuć w nim alkohol. Skład moim zdaniem jest przyjemniejszy od większości drogeryjnych toników, a już na czwartym i na piątym miejscu znaleźć możemy ekstrakty. Myślę, że na uwagę zasługuje też fakt, iż kosmetyk ten jest wegański. Pojemność jego wynosi 150 ml, a cena to ok. 10 zł. Dostępny w drogeriach Rossmann.


Początkowo nie byłam pewna czy odważę się go wypróbować. Z jednej strony chciałam, by się sprawdził, gdyż szukałam czegoś nowego i skutecznego, z drugiej zaś strony bałam się, że nie podoła poprzeczce postawionej przez Płyn bakteriostatyczny z Pharmaceris. Co się okazało? Miłość! Po przetarciu nim umytej buzi znika ściągnięcie, a skóra staje się przyjemnie odświeżona i  oczyszczona. Dodatkowo ten mocno wyczuwalny alkohol nie spowodował nawet w najmniejszym stopniu jakiegoś przesuszenia, czy podrażnienia. W ulubieńcach czerwca pisałam również o moim sposobie  na likwidację powstających pryszczy- wulkanów (im szybciej zareagujemy, tym skuteczniejsza będzie walka) właśnie przy jego pomocy. Odcinam kawałek płatka kosmetycznego i nasączam solidnie tonikiem Alterry, a następnie „naklejam” go na problematyczne miejsce i chodzę z nim tak długo, ile mogę, lub póki mój opatrunek nie odpadnie. Najlepiej by był to dłuższy czas, myślę, że min. godzina, natomiast im więcej tym lepiej (trzeba tylko pamiętać, by po pewnym czasie ponownie nasączyć płatek). Czasami już taki jeden zabieg pozwala na usunięcie nieprzyjaciela albo przynajmniej znaczną jego redukcję. W bardziej upartych przypadkach stosuję taki zabieg dwukrotnie i pryszcz nie ma odwagi wyjść, tylko znika, nie pozostawiając po sobie śladu.




Na zakończenie dodam tylko, że tonik (nawet ten rewelacyjny) to nadal tylko tonik i nie możemy się spodziewać, że sam jeden zrobi to, co cały arsenał pielęgnacyjny. Dlatego, jeśli macie nadzieję, że po jego zastosowaniu cera będzie odświeżona, nawilżona, gładka, promienna, pory zostaną zwężone, a już po pierwszy użyciu zniknie wasz trądzik oraz wszelkie przebarwienia, jakie pozostawił, to niestety możecie się mocno rozczarować. Jednak jeśli tonik, to dla Was jedynie produkt przywracający skórze równowagę, a dodatkowo zdejmujący ściągnięcie, delikatnie odświeżający no i w jakimś niewielkim stopniu wspomagający walkę z niedoskonałościami, a dodatkowo, jeśli nie przeszkadza Wam obecny w nim alkohol, to moim zdaniem wart jest wypróbowania.


Znacie ten tonik? Jakie produkty antybakteryjne/ do walki z trądzikiem polecacie?


Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem! :D



30 komentarzy:

  1. Lubię produkty do włosów alterra, do twarzy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... dziwne, że go jeszcze nie miałam... Będę musiała go poszukać w swoim Rossmannie.

    Ostatnio używam głównie kosmetyków DIY więc nic nie polecę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo w sumie to zdziwiłam się trochę, że tak dobrze się sprawdził :) Sama raczej używam tych toników w formie mgiełki - teraz evree, ale może kiedyś się spotkamy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Altery miałam tylko odżywkę do włosów z której byłam nawet zadowolona :) może skuszę się na ten tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć nie wiem czy bym się skusiła to jednak opakowanie ma fajne :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiedziałam, że alterra ma taki produkt ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spodziewałam się, że ten tonik ma w składzie alkohol... niby recenzja dobra, ale się za mocno rozczarowuję na tonikach z alkoholem w składzie :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam nigdy tego toniku w Rossmannie, ale raczej staram się unikać alkoholu w tego typu kosmetykach. Często robię sobie takie domowe toniki z ziół, np szałwii, która działa antybakteryjnie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że nawet nie wiedziałam, że marka ma taki produkt w ofercie. Szkoda tylko, że zawiera alkohol.

    OdpowiedzUsuń
  10. To mój ulubiony tonik, nie przeszkadza mi że ma alkohol bo to wcale nie oznacza przesuszenia cery :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy go nawet nie widziałam, a bardzo mnie ciekawi :D Kiedyś miałam już tonik z alkoholem i obawiałam się podrażnienia i przesuszenia, ale nic podobnego nie miało u mnie miejsca :) Na pewno go kiedyś kupię, mam nadzieję, że i z moimi wypryskami dobrze sobie poradzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo, znam Alterre, ale główne kojarzyła mi się z płynami do kąpieli, odżywkami do włosów i olejkami. Nie wiedziałam, że są również toniki. Bardzo mnie zachęciłaś do zakupu, jednak na razie korzystam z Ziaji. Ale muszę o nim pamiętać, bo brzmi bardzo ciekawie!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio szukając toniku nie mogłam się zdecydować na to, jaki wybrać i w końcu sięgnęłam po coś z Ziaji... Szkoda, że wcześniej nie widziałam Twojego wpisu, bo już pewnie bym go używała :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam pojęcia, że Alterra ma w swojej ofercie tonik :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam go ale zachęciłaś mnie nim, tonik właśnie traktuje jako przedostatni punkt mojej pielęgnacji więc tonik fajnie by się sprawdził do odświeżania buźki, cena na plus <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja raczej staram się unikać alkoholu w składzie kosmetyków, ale nie powiem jego działanie na pryszcze mnie do niego przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie widzialam go jeszcze ale jak bede w rossmannie to lukne na niego

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba miałam kiedyś z Alterra odżywkę i dobrze ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet nie wiedziałam, że Alterra ma jakiś tonik w swojej ofercie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wydawał się być interesujący, ale unikam toników na bazie alkoholu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam jeszcze o tej linii Alerry to mnie zaskoczyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. oj nie dla mnie ja szukam łagodzących

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie widziałam go wcześniej, szukam właśnie dobrego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie walczę z trądzikiem, ostatnio stosuję tylko płyny micelarne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tonikow uzywam bardzo rzadko a tego to juz zupełnie nie kojarze :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. az się dziwię, ale nie widziałam nigdy toniku z alterry ;o

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy o nim nie słyszałam, ale skusiłaś mnie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.