7 października 2016

Nowości kosmetyczne, wrzesień 2016- zakupy oraz przesyłki

Hej wszystkim!

Moje sierpniowe nowości, muszę przyznać, były dość ograniczone. Postanowiłam jednak, że ze względu na pozostały niedosyt spróbuję sobie to odbić we wrześniu, a sprzyjał temu fakt, iż pokończyło mi się sporo kosmetyków. Dodatkowo w drogeriach co rusz znaleźć można było bardzo kuszące promocje, które nie pozwalały mi przejść obok zupełnie obojętnie. Do czego to doprowadziło? Dowiecie się poniżej.

Dodam również, że podobnie jak wcześniej przedstawię dzisiaj jedynie nowości pielęgnacyjne, natomiast wszystkie kosmetyki kolorowe upolowane na promocjach typu "50% taniej" zaprezentuję Wam w osobnym poście po ich zakończeniu.


1. SunOzon, Matujący fluid przeciwsłoneczny SPF 30

Mój ulubiony krem ochronny z filtrem do twarzy. Nie bieli mocno skóry, nie błyszczy się w sposób nie do zniesienia, a co najważniejsze nie pogarsza trwałości makijażu. Gdy zobaczyłam go na promocji za niewiele ponad 5 zł, nie zastanawiałam się nad zakupem. Przyda się już wiosną ;)


2. Isana, Delikatny olejek pod prysznic

Po wychwalanym przeze mnie niedawno olejku pod prysznic marki EcoLab miałam ochotę wypróbować coś innego, lecz nadal z gatunku olejków. Będąc w Rossmannie skusiłam się na produkt Isany, który może nie powala na kolana właściwościami pielęgnacyjnymi, jednak w moim odczuciu jest bardziej przyjazny dla skóry, niż standardowe żele pod prysznic tej marki.


3. Bath&Body Works, Balsam do ciała Warm Vanilla Sugar

Kosmetyk ten otrzymałam w prezencie od rodziny mieszkającej w USA. Trafili idealnie, gdyż jakiś czas temu zakochałam się w jednym z balsamów tej marki o zapachu figi i brązowego cukru, a wersja waniliowa wcale jej nie ustępuje.



4. Evree, Total Nutrifirm, Balsam do ciała odżywczo- ujędrniający

Balsam regenerujący tej marki tak mocno mnie zachwycił, że gdy tylko zaczął dobijać dna, bez wahania sięgnęłam po kolejną buteleczkę. Tym razem jednak skusiłam się na wersję, która ma m.in. wpłynąć na odżywienie skóry. Pierwszym atutem, jaki zauważyłam, jest na pewno zapach, który zdecydowanie bardziej przypomina mi aromat perfum niż balsamu do ciała.


5. Isana Young, S.O.S. Clear, Plasterki na wypryski

Po kilku miesiącach radzenia sobie bez punktowych plasterków powróciłam do nich i przyznaję, że tym razem nie planuję od nich żadnej przerwy. Świetnie łagodzą wszelkie stany zapalne, a gdy zareagujemy odpowiednio szybko, pozwalają na zupełne zniszczenie nieprzyjaciela. Przy moich skłonnościach do niedoskonałości od teraz to mój must have.


6. Bielenda, Super Power Mezo Serum, Aktywne serum korygujące z kwasami

Jest! W końcu i ja skusiłam się na ten słynny produkt naszej rodzimej marki. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie daje, jednak preparaty z kwasami działają dość powoli, dlatego konkretną opinię na jego temat wydam za pewien czas.


7. O'Herbal, Szampon do włosów farbowanych

8. O'Herbal, Odżywka do włosów farbowanych

Co prawda mój duet do włosów od Babuszki Agafii nie zamierza się jeszcze kończyć, jednak już od dość długiego czasu produkty te chodziły mi po głowie. Gdy w drogerii Wispol natknęłam się na atrakcyjną cenę dwunastu złotych za każdy z tych produktów, nie mogłam przejść obok obojętnie. Na razie użyłam ich jedynie kilka razy, ale już od pierwszego użycia mam wrażenie, że zaprzyjaźnimy się na dłużej.


9. Babuszka Agafia, Maska do włosów drożdżowa

Jedna z moich ukochanych masek, szczególnie w kwestii pielęgnacji skalpu. Potrafi już po pierwszym użyciu zniwelować wszelkie podrażnienia i swędzenie skóry głowy. Dodatkowo włosy po jej użyciu są mega nawilżone, a do tego gładkie i lśniące. Mam jedynie wrażenie, że zapach uległ zmianie na mniej "ciasteczkowy", ale może to tylko mój węch mnie zawodzi.


10. Babuszka Agafia, Balsam do włosów Aktywator wzrostu

Podobnie jak maska drożdżowa to jeden z moich faworytów do pielęgnacji skóry głowy. Pięknie koi skalp, nawilża skórę i włosy, a dodatkowo dodaje moim pasmom u nasady niespotykanej u nich objętości. Nie zauważyłam, by wpływał na porost nowych włosów, za to mam wrażenie, że przy regularnym stosowaniu ogranicza ich wypadanie, co dla mnie jest ogromnym plusem.


11. Bielenda, Super Power Mezo Cream, Aktywnie korygujący krem do twarzy z kwasami

12. Bielenda, Algi morskie, Krem nawilżający hydro-żelowa formuła

13. Evree, Magic Rose, Upiększający krem do twarzy

14. Barwa, Barwa Siarkowa, Krem siarkowy matujący

Wszystkie cztery kremy to efekt wizyty w Rossmannie w trakcie trwania promocji na kremy do twarzy (1+1 za 1 grosz). Na usprawiedliwienie dodam, iż każdy z nich (poza kremem Barwy, który znam i lubię) chciałam wypróbować od dawna, a że nadarzyła się świetna okazja, to kupiłam je wszystkie. Oczywiście w użyciu są jedynie dwa (krem z kwasami Bielenda oraz krem marki Evree), a pozostałe czekają na swoją kolej, czyli na moment, kiedy moje otwarte zapasy ulegną odrobinę zmniejszeniu. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z tych wypróbowanych i mam nadzieję, że reszta spisze się równie dobrze.


15. LomiLomi, 7 masek w płacie na każdy dzień tygodnia

Jeszcze przed wakacjami po raz pierwszy sięgnęłam po mocno wychwalane maski w płacie i skusiłam się właśnie na produkty marki LomiLomi. Wybrałam wtedy jedynie dwa rodzaje, ale po ich wypróbowaniu postanowiłam skusić się na cały zestaw, by móc przetestować więcej wariantów. Jak dotąd moim zdecydowanym faworytem jest wersja z acerolą, jednak jeszcze kilku masek nie testowałam, więc werdykt może ulec zmianie.


16. Sephora, Claryfying booster, Serum oczyszczające pory

17. Sephora, Teint Infusion, Podkład do twarzy

18. Sephora, Korektor cieni pod oczami

W poprzednich nowościach pokazywałam Wam kartę podarunkową do perfumerii Sephora, jaką udało mi się wygrać na blogu Kosmetycznie i modnie, a te zakupy to właśnie realizacja tej nagrody. Długo zastanawiałam się co wybrać, jednak ostatecznie przekonała mnie panująca wówczas promocja na kosmetyki marki Sephora (3 w cenie 2, czy coś w tym stylu). Korektor i podkład mocno zawładnęły moim sercem, a od tamtej pory są jednymi z moich ulubionych kosmetyków w swoich dziedzinach. Podkład niestety dobierany latem nie będzie dla mnie odpowiedni w najbliższych miesiącach, jednak zastanawiam się nad zakupem jaśniejszego odcienia. Jeśli natomiast chodzi o serum, to co prawda zauważyłam zmniejszenie porów, ale w tym czasie stosowałam także preparaty z kwasami, więc nie jestem pewna, który z tych produktów przyczynił się do tego bardziej, niestety nie zauważyłam żadnego dodatkowego efektu WOW.





1. Polny Warkocz, Mazidło konopne, Krem do cery tłustej i trądzikowej

2. Hydrolat Oczarowy

Od bardzo dawna w roli toniku stosowałam wodę różaną lub produkty ją zawierające (nie licząc płynów antybakteryjnych), dlatego hydrolat oczarowy był miłą odmianą od wręcz wkradającej się tonikowej rutyny. Okazało się dodatkowo, że mimo iż mój nos początkowo stronił od niego ze względu na zapach, to moja cera pokochała jego właściwości od pierwszego użycia. Krem zaskoczył mnie krótkim, ale bardzo przyjaznym składem oraz swoją konsystencją. Jednak więcej szczegółów na jego temat przeczytacie niebawem, bo już w następny piątek, w dokładnej recenzji.

PS. Dodatkowo mam dla Was zniżkę 10% na zakupy w Eco Drogeria. Wystarczy, że użyjecie kodu EKOZAKUPY10 ;)




Przesyłka ze sklepu Zapach Natury


1. Mariza, Żel do mycia twarzy antybakteryjny

2. Mariza, Krem do stóp nawilżająco-wygładzający

3. Mariza, Argan Regenerujące serum do rąk \

4. Mariza, Serum regenerujące do ust z olejem tamanu

5. IDALIQ, Gel Effect, Lakier do paznokci

Na razie każdy z tych kosmetyków użyłam jedynie kilka razy, jednak pierwsze wrażenie zrobiły na mnie naprawdę pozytywne, a szczególnie serum do rąk oraz serum do ust, które poradziły sobie z mocnymi przesuszeniami tych partii. Z kremami do stóp nie mam za wielkiego doświadczenia, jednak moje szorstkie pięty, robią się coraz gładsze, więc śmiem twierdzić, iż działa. Żel do oczyszczania twarzy ma wielki plus za pompkę oraz fakt, iż nie wysusza skóry, natomiast lakier do paznokci, jaki wybrała dla mnie Pani Monika, ma przepiękny czerwony kolor.


To by było na tyle jeśli chodzi o nowości września. Nadrobiłam trochę zakupowe zaległości, jednak wydaje mi się, że zachowując przy tym zdrowy rozsądek (taaaak, wiem, zdjęcie czterech kremów do twarzy tego  nie potwierdza ;D), co czyni mnie naprawdę z siebie dumną. Myślę, że podobną ilość zakupowego szaleństwa przeplatającego się ze wstrzemięźliwości ujrzycie w podsumowaniu promocji na kosmetyki kolorowe, jednak to temat na osobny wpis.


A dla Was wrzesień był owocny w kosmetyczne nowości? Może odkryłyście jakieś super produkty, które chcecie mi polecić??



Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem! :D



37 komentarzy:

  1. Wszystko bym testowała :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne nowości kochana:)
    Plasterki na wypryski z chęcią wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. z maseczki Lomi Lomi winogrono byłam bardzo zadowolona, więc na pewno kupie inne wersje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować te produkty Babuszki Agafii, miałam jedną maskę do włosów i spisała się świetnie. :) A maseczki do twarzy LomiLomi w tym miesiącu wykończyłam i hitem tego zestawu jest Acerola. Chociaż Jaśmin też przypadł mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają Twoje nowości, a część z nich znam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też wygrałam bon sephora ;) wymieniłam na bronzer, eyeliner i małą wodę perfumowaną ;)
    serum z kwasami i maska drożdżowa się u mnie nie sprawdziły ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Drożdżowa maska musi być moja! Obecnie jestem zadowolona z jajecznej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam tego zielonego serum z Bielendy i pomarańczowego z Barwy, fajnie działały, ale niestety zaczęło się pojawiać przesuszenie. Teraz odkryłam z serii Bielenda Professional krem sebo-regulujący nawilżający, efekt jest jak po zielonym serum, ale skóra jest nawilżona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne nowości, mam chęć na kosmetyki Polny Warkocz, na ich mazidła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja we wrześniu kupiłam niewiele kosmetyków. Mam plan do końca roku denkować rzeczy, które obecnie posiadam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja we wrześniu skromnie, chociaż raz się udało :D Z Twoich nowości wszystko jest mi nieznane

    OdpowiedzUsuń
  12. no to faktycznie po chudym sierpniu nastał tłusty wrzesień :-D
    A mogę Ci coś polecić.. a co! Następnym razem zamiast mezo-serum z Bielendy kup LIQ CC Link masz tutaj -> http://www.wapteka.pl/liq-cc-serum-rich-rozswietlajace-30ml-12079,p
    Efekty są bardzo szybko i jak dla mnie jest to jeden z najlepszych polskich produktów na rynku. Mam wersję light, ale podobno wersja bogata też jest bardzo fajna :-) Efekt wow gwarantowany :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że nigdy wcześniej nie słyszałam o tym serum, więc dziękuję za polecenie :D Mezo serum kupiłam bardziej w celu zredukowania niedoskonałości i złuszczenia naskórka, więc jego nie zastąpi, ale po produkty z witaminą C sięgam praktycznie ciągle, ponieważ idealnie rozjaśniają mi przebarwienia po wypryskach. Tak więc na pewno go wypróbuję, tym bardziej że go polecasz :D

      Usuń
    2. polecam.. polecam.. serum Bielendy nawet do etykietki mu nie podskakuje :-D

      Usuń
  13. Świetne nowości! Te serum od Bielenda również jest na mojej liście, podobnie i krem ;) Krem od Barwa również mam ochotę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam wczoraj w Naturze i widziałam ten balsam z Evree był nawet na promocji jednak ostatecznie kupiłam mleczko z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  15. SunOzon, Matujący fluid przeciwsłoneczny SPF 30 bardzo sie polubilam z tym kremem :) szampo oherbal mam i dobrze mi sluzy

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten fluid z Sun Ozon i również się lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawi mnie krem do twarzy z bielendy

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam kilka z tych produktów.
    To serum marki Sephora mam w planach wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, ile świetności o . O U mnie we wrześniu było słabo z nowościami. Zużywam zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie ostatnio mamy miesiące wyrzeczeń - staram się zużywać to, co mam, a jedyne nowości to te pojedyncze sztuki, które udało mi się gdzieś wygrać :P Widzę u Ciebie naprawdę sporo fajnych kosmetyków, kilka też znam, np. plasterki na wypryski. Ja stosuję je rzadko, natomiast mój brat jest z nich bardzo zadowolony - wiadomo jak faceci podchodzą do tematu smarowania sobie twarzy :P Znam też maski Lomi Lomi i prawie każdą już użyłam, a także serum z Bielendy, do którego niedługo będę wracać :) Chciałam kupić tonik z tej serii, ale niestety nie mogę go nigdzie znaleźć :C

    OdpowiedzUsuń
  21. Aktywne serum korygujące z kwasami jest rewelacyjne! Pamiętaj tylko, że może być otwarte 3 miesiące :)
    Ja po tym terminie stosowałam je na ... uda (krostki zniknęły) :)))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow, faktycznie nieźle sobie odbiłaś ten sierpniowy brak zakupów we wrześniu :D Mam ten krem z filtrem z SunOzon i baaaardzo go polubiłam :) Za taką cenę, to aż żal go nie kupić! Mnie jak widać promocja w Rossmannie na 1+1 za grosz ominęła, a szkoda bo pewnie na coś bym się skusiła. Tym bardziej, że mój obecny krem na noc już powoli sięga dna :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow! wrzesień to był chyba obfity miesiąc w nowości bo sporo tego. Te maski w płachcie bardzo mnie zaciekawiły.

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo ciekawych rzeczy tutaj wypatrzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z chęcią wypróbowałabym to serum z Sephory ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. No niezłe zapasy zrobiłaś :-D

    OdpowiedzUsuń
  27. Sporo nowości, życzę zatem miłego użytkowania :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Sporo nowości. Najbardziej zaciekawiły mnie naturalne kosmetyki. Polny Warkocz ciekawi mnie i chyba też kliknę.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.