22 marca 2016

Wishlista na rok 2016- kosmetyki kolorowe

Hej wszystkim!
Odkąd zaczęłam zaglądać na Wasze blogi co chwilę mam nowe kosmetyczne zachcianki, czy to pielęgnacyjne, czy z kolorówki. Notesu z listą życzeń już nawet nie odkładam na półkę tylko trzymam blisko laptopa by notować wszystko co wpadnie mi w oko i krzyknie:" Kup mnie!". Dlatego chciałam Wam dzisiaj zaprezentować do czego doprowadziłyście :D Poza tym mam nadzieję że taka uwieczniona wersja będzie mnie mobilizować, by nie wydawać pieniędzy na pierdoły, tylko realizować największe zachcianki. Dodatkowo mam nadzieję że podzielicie się ze mną swoją opinią na temat tych produktów, a w razie złego wyboru- ostrzeżecie. Także nie przeciągając, bo wirtualna podróż przed nami długa, zaczynajmy.


 1. AKCESORIA

Zestaw pędzli z chińskich stron
Mam wrażenie że używała ich już każda blogerka, tylko ja zostałam daleko z tyłu. Opinie o nich są dobre, cena bardzo atrakcyjna, więc tym bardziej nie mam pojęcia dlaczego jeszcze nie zamówiłam tych maluszków. Jednak w ciągu najbliższych dni zamierzam to zmienić.


Zoeva, Zestaw pędzli Rose Golden
Nie będę ukrywać że głównym bodźcem zachęcającym do zakupu jest tutaj piękny kolor różowego złota. Gdy połączyć to z osławioną jakością i miękkością pędzli ZOEVA, staje się to chyba jednym z moich największych marzeń z tej listy. szkoda tylko że cena jest dość wysoka, choć oczywiście doskonale rozumiem że jakość kosztuje.



Pędzle M- Brush by Maxineczka
Chyba każdy kto uwielbia Maxi tak jak ja, marzy po cichu o jej pędzlach. Prezentują się jak milion dolarów, w dodatku wykonane są z milusiego włosa, to sprawia że gdybym wygrała w lotka, od razu uderzyłabym do Mintishopu by je kupić. No właśnie, chyba tylko wtedy, bo niestety pędzle te są bardzo drogie, przez co na razie ich zakup odkładam w daleką przyszłość.



2. TWARZ

Too Faced, Podkład Born This Way
Szukam swojego podkładu idealnego. Na temat tego podkładu są dość podzielone opinie, nie ukrywam jednak że wpadł mi w oko od kiedy pierwszy raz go zobaczyłam. 


Skin79, Krem BB Orange
Miałam dość niedawno krem BB Missha Perfect Cover i byłam bardzo zadowolona z efektu na twarzy i krycia. Jednak niezbyt dogadywała się z moją mieszaną cerą oraz jego kolor był zbyt różowo- beżowy w stosunku do mojej ciepłej karnacji. Mimo to nadal chcę przetestować inne kremy BB, a ten wydaje się mieć kolor dla mnie wręcz idealny.


Bourjois, Podkład Air MAT
Początkowo miałam ochotę na Healthy Mix, jednak z czasem doszłam do wniosku że może się nie dogadać z moją strefą T. Air MAT powinien dłużej utrzymać się na mojej twarzy, w dodatku słyszałam że ma ładne wykończenie.


Guerlain, Meteoryty
Wśród zachcianek nie mam za wiele wysokopółkowych produktów, ale meteoryty to klasyka, a moim zdaniem klasykę warto znać. Marzy mi się wypróbowanie wersji w kulkach, bo puder prasowany jest zwykle o wiele mniej wydajny, a za taką cenę miło gdyby nie skończył się po miesiącu czy dwóch.


Kryolan, Anti Shine Powder
Jeszcze nie znalazłam pudru który rewelacyjnie matowił by na wiele godzin moją cerę. Ten podobno daje bardzo fajne efekty i sprawdza się u wielu dziewczyn, więc może i mnie by nie zawiódł.


Rimmel, Puder Stay Matte
Myślę że z kolei jednym z najpopularniejszych pudrów matujących dostępnych w drogerii jest właśnie ten kosmetyk marki Rimmel. Fajnie że jest również w wersji transparentnej, bo nie przepadam za wersjami kolorowymi, gdyż zwykle bywają zbyt ciemne bądź pomarańczowe czy różowe. 


Wibo, Puder sypki Fixing Powder
Kosztuje parę złotych, a podobno  na skórze zachowuje się jakby kosztował kilkadziesiąt. W dodatku bardzo lubię markę Wibo więc chętnie przetestuję i ten puder.


Wibo, 3 Steps to perfect face
Na tą paletkę poluję odkąd tylko się pojawiła i nie wiem czy mój najbliższy Rossmann jest tak kiepsko zaopatrzony czy dziewczyny z sąsiedztwa rzucają się na niego jak na Ryana Goslinga, ale nie mogę go dorwać. Mam nadzieję że jeśli w najbliższym czasie po raz kolejny organizowana będzie promocja -49% to uda mi się go zdobyć.


Wibo, Secret Duo w kolorze 1
Pewnie pomyślicie że skoro mam zamiar nabyć trio do konturowania, to po co mi jeszcze dodatkowo duo do szczęścia? Także już wyjaśniam... Słyszałam, a także sama odnoszę takie wrażenie, że bronzer z palety 3 Steps... jest cieplejszy, natomiast ten z Duo nadaje się bardzie do wykonturowania twarzy. 


Kobo, Face Contour Mix
Jak dotąd jedynie ocieplam swoją twarz. Mam jednak ochotę zagłębić się w prawdziwe, dobre konturowanie, które potrafi dużo zmienić w makijażu, a dzięki niemu twarz, szczególnie na zdjęciach, wygląda idealnie. Pomyślałam że na dobry początek nada się takie urocze kółeczko z Kobo.


Kobo, Puder brązujący w odcieniu Sahara Sand
Swego czasu było o nim naprawdę głośno. Poza tym jest określany jako jeden z lepszych pudrów do konturowania dostępnych w drogeriach. Dlatego myślę że nadszedł już czas bym i ja wypróbowała to cudo.



Golden Rose, Mineral Terracotta Powder w odcieniu 4
Ehhh, po raz kolejny coś do przybrązowienia/ konturowania. Jednak Maxineczka na jego cześć tworzyła prawie pieśni pochwalne, więc nie jestem w stanie przejść obok niego obojętnie. Jestem ciekawa tego świetlistego efektu na mojej skórze. 



Becca, Rozświatlacz Champagne Pop
Tutaj sytuacja wygląda podobnie jak z pędzlami Maxineczki. Jestem wielką fanką Jaclyn Hill, nie tylko jej pięknych makijaży, ale również osobowości. Dlatego też od kiedy usłyszałam, że we współpracy z marką Becca, powstał jej rozświetlacz, marzę o nim każdego dnia.


Lovely, Rozświetlacz Gold Highlighter
Wiem że większość dziewczyn poleca wersję Silver, jednak przy mojej typowo ciepłej urodzie mogłoby wyglądać to odrobinę nienaturalnie. W dodatku preferuję w makijażu ciepłe barwy i w takich najlepiej się czuję, więc wybór był prosty.



3. OCZY

Loreal, Tusz do rzęs Volume Million Lashes
Nie mam określonego faworyta z tej serii tuszy, może skusiłabym się na So Couture, albo może Feline. Na pewno chcę wypróbować po prostu jedną z tych wychwalanych maskar marki Loreal.



Ardell, Rzęsy Wispies/ Demi Wispies
Moje rzęsy nie grzeszą ani długością, ani objętością, a wiadomo, że nawet najpiękniejszy makijaż oka traci gdy nie zdobi go wachlarz rzęs. Dlatego też myślę że pora zaprzyjaźnić się z jakimiś ciekawymi rzęskami i nauczyć się je doklejać, może nie na co dzień, ale na pewno od święta.


Essence, Maskara do  brwi Make Me Brow
Podobno jest całkiem niezłym odpowiednikiem Gimme Brow. Bardzo kusząco zapowiadają się te obecne w niej włókienka które mają za zadanie zagęszczać optycznie nasze brewki. W dodatku cena jest bardzo niska, więc czemu by nie spróbować. 


4. USTA

Golden Rose, Matte Crayon Lipstic
Osławione pomadki w kredce tej marki miał już chyba każdy i to w kilku kolorach. No właśnie chyba jedna nie każdy... Nie wiem gdzie ja się uchowałam, ale może to wina tego że do stoiska GR nigdy mi nie po drodze. Pora jednak poświęcić się i nadrobić trochę drogi, by w końcu mieć w swojej kosmetyczce ten kosmetyk.


To chyba byłoby na tyle mojej listy makijażowej. Wychodzi na to że mam największy problem lub deficyt z produktami do twarzy. Przyznam również, że cieszę się, iż większość z tych produktów jest  nie tylko łatwodostępna, ale i tania, dzięki czemu mój portfel nie zostanie ogołocony do cna. Dodam, że niedługo pojawi się też część pielęgnacyjna, ale dam sobie odetchnąć najpierw, bo migreny dostaję gdy pomyślę jakie cudowne wakacje miałabym za równowartość tych wszystkich kosmetyków. 

A o czym Wy ostatnio marzycie? Może macie wyrobione zdanie na temat któregoś z tych kosmetyków?

P.S. Przypominam o trwającym KONKURSIE TUTAJ



Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem ;)


36 komentarzy:

  1. Zdecydowanie 3/4 rzeczy jest też na mojej wishliście :D Życzę nam zakupu wszystkich pozycji !!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny post ukazujący co nas czeka w tym roku ;) jupi

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to samo, że oglądając blogi dowiaduję się o tylu fajnych kosmetykach;) Chyba nic nie miałam z Twojej listy życzeń, ale też marzy mi się paletka z Wibo do konturowania i oczywiście słynne kredki z GR;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie podkład Born This Way :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spora lista, a pędzle zoeva to moje marzenie - pięknie wyglądają, chociaż to użyteczność powinna być dla mnie najważniejsza a nie wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://sialabala.blogspot.com/

    PS: Za każdą obserwację oraz komentarz się odwdzięczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Meteoryty to również moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam się aż tak na kosmetykach ale wszystko wyglada świetnie! :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kilka z tych rzeczy pojawiłoby się też na mojej liście, pędzle bardzo mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie pędzle w ogóle się nie sprawdziły i zamierzam więcej o tym u siebie napisać :) a 5 produktów z tej listy mam (Kobo Sahara Sand, Rimmel, kredke z Golden Rose i L'oreal Volume Million Lashes) i sprawdzają się wyśmienicie! Zwłaszcza Kobo i Kredka z GR.

    OdpowiedzUsuń
  11. same ciekawe produkty, muszę je koniecznie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Luksusowa lista:) Obyś wszystko miała w swoich rączkach:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam puder z Twojej listy wibo i w sumie mam mieszane uczucia :D Bronzer kobo mam ale jeszcze nie wyrobiłam zadania o nim. Pomadki GR i tusz l'oreal też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nazbierało się trochę tych zachcianek! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama marze o kilku rzeczach z Twojej listy. Mam tą paletkę z wibo. Też nie mogłam jej dostać stacjonarnie. Zamówiłam ją przez internetowy sklep rossmana z dostawą do najbliższej mi drogerii (zapłaciłam tyle co za sam produkt, bez dodatkowych opłat). Spisuje się rewelacyjnie, wręcz zakochałam sie w różu ;) uważam że jak najbardziej jest wart swojej ceny, która nie jest za wysoka. Jak najbardziej polecam Ci ten produkt ;)

    Pozdrawiam :)
    moooonka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dawna używam transparentnego pudru z Rimmela, tylko on się dla mnie bladziucha nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakość pędzli Zoevy powala - warto zainwestować te 250 zł w zestaw :0 Rzęsy Ardell bardzo lubię i mam oba modele, o których wspominasz. Tusz L'Oreal So Couture polecam z całego serducha!
    Życzę realizacji caluuuutkiej listy, a w szczególności tych najbardziej wymaroznych i wyczekanych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pędzle Zoeva przygarnęłabym i ja na razie mam jeden i jest fantastyczny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo, że nie jestem fanka urodziwego YT mam chęć na pędzle Maxi ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja nie znam Maxineczki :) Muszę jej poszukać na yt !

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham puder z Wibo. Jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna lista !;) też muszę taką zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pędzle są i na mojej wishliscie!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na pędzle Maxi również poluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna lista! Liczę, ze uda Ci sie spełnić każdy punkt z listy :) ja mam juz kilka produktów o których wspominasz i ze wszystkich jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  26. długa ta Twoja lista życzeń ; ) Ja to zawsze dowiem się u Ciebie czegos nowego. Już dawno nie oglądałam żadnego filmiku Maximeczki i nawet nie wiedziałam, że ma własną linię pędzli. Muszę to zaraz dokłądniej sprawdzić ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że w czymś pomogłam ;) Zarówno pędzle jak i najnowsze filmiki są godne uwagi także zdecydowanie polecam nadrobić zaległości :D

      Usuń
  27. Większość z rzeczy także wylądowała na mojej liście :)
    Dopiero trafiłam na Twojego bloga, ale widzę że moje hm "chęci kosmetyczne" są wyrażone w Twoich postach, więc na pewno zostanę na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie bardzo, że na tym blogu znajdujesz coś dla siebie ;) Będzie mi miło gościć Cię tu częściej! :D

      Usuń
    2. Z rzeczy wyżej wymienionych mam tylko puder Stay Matte z Rimmela (udało mi się dorwać go na promocji w Naturze :) ) Muszę przyznać, że jest całkiem całkiem. Mam go w odcieniu nr 3 Peach Glow i na mojej skórze prezentuję się bardzo dobrze. Mam cerę mieszaną i moja strefa T nie raz potrafi mnie nieźle wkurzyć nadmiernym wydzielaniem sebum, a ten puder całkiem nieźle sobie radzi. Co prawda na mojej twarzy utrzymuje się ok 5-6 godzin. Ale muszę przyznać, że na razie nie liczę na dłuższe działanie jakiegokolwiek pudru, gdyż moja cera jest zaskakująca i niestety nigdy nie wpisuje się w żadne normy z wytrzymałością pudrów.

      Sama też mam chęć wypróbować zestaw do konturowania od KOBO, ale to może w dalszej przyszłości. Aktualnie poluję na rozświetlacz z Wibo polecany już przez kilka osób :)

      Usuń
  28. Puder Rimmel bardzo lubię, a meteoryty to moje marzenie :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam takie same pędzlowe zachcianki. A z pozostałych rzeczy na pewno mogę Ci polecić puder z Rimmela i pomadki z Golden Rose. Petardy! ;D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.