13 grudnia 2015

Płyn do higieny intymnej idealnym zamiennikiem szamponu?

Hej wszystkim!

Niedawno na jakimś blogu przeczytała, że prawdziwa włosomaniaczka raz na jakiś czas myje swoje włosy płynem do higieny intymnej. Mimo iż za taką się nie uważam, mocno zaintrygowana tym stwierdzeniem zaczęłam szukać dokładniejszych informacji. Przejrzałam kilka stron próbując dowiedzieć się co, jak i dlaczego. Jak zwykle bywa w Internecie, nie wszystkie wyszukane informacje były wartościowe i godne zakodowania w główce. Jednak część z nich wyjaśniła mi fenomen tego zamiennika szamponu, a ja postaram się go również przekazać i Wam. Także mimo weekendu postaram się zaprzęgnąć do pracy wszystkie neurony jakie posiadam i napisać zainteresowanym kilka krótkich zdań wyjaśnienia.


Zacznijmy od tego co najważniejsze, czyli składu płynów do higieny intymnej. Mają pielęgnować one nasze delikatne okolice intymne, nie podrażniać czy przesuszać, nie wywoływać reakcji alergicznych, ale i delikatnie myć. Dlatego skoro są bezpieczne dla tych stref to tym bardziej nie powinny wyrządzić szkody naszym włosom. Wręcz będą łagodniej oczyszczać nasze kosmyki niż tradycyjne szampony. Składnikiem który ma mieć największe znaczenie jest kwas mlekowy, który znajduje się w znacznej części takowych płynów. Ma dobroczynne działanie zarówno na nasz skalp jak i same włosy. Na skórę głowy działa jak delikatny peeling; działa antybakteryjnie, usuwa martwy naskórek i odblokowuje mieszki włosowe dzięki czemu składniki wcierane w głowę( wcierki, sera czy maski) lepiej się wchłaniają. Natomiast na pasma kwas mlekowy wpływa, pobudzając odbudowę ceramidów, które ulegają zniszczeniu poprzez promieniowanie UV czy agresywne zabiegi i stylizacje, natomiast odpowiadają za nawilżenie, elastyczność i sprężystość włosów. Z powodu ich niedoboru włosy stają się cienkie, osłabione, podatne na uszkodzenia i łamanie. Zawartość kwasu mlekowego może również przyczynić się do przyspieszenia porostu włosów, sprawić że będą rosły gęstsze i mocniejsze.



Kilka przykładowych płynów,  których znajdziecie kwas mlekowy. Wszystkie dostępne w Rossmannie, również przez internet.

Teraz może pomyślicie, że skoro taki płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym ma tyle cudownych właściwości, to wyłączmy laptopy i szybko pobiegnijmy do najbliższego sklepu po tenże produkt( o ile nie mamy go w łazience) i cieszmy się bujną czupryną. Jednak z takim środkiem należy uważać. Przede wszystkim najbezpieczniej jest go stosować nie więcej niż raz w tygodniu, gdyż mógłby przesuszyć skalp. Drugą sprawą jest to, że skoro może przesuszyć skalp to i bez problemu może uczynić to z naszymi kosmykami. Dlatego, nie nakładajmy takiego” szamponu” na końcówki włosów a jedynie na skórę głowy. Dodatkowo jeśli macie mocno suche i wysokoporowate włosy również radziłabym ostrożnie.

Biorąc pod uwagę jakie korzyści mogą wypłynąć ze stosowania raz na jakiś czas takiego oczyszczania włosów, poleciłabym każdej z Was chociaż spróbować czy może i dla Was nie będzie to odpowiednia pielęgnacja włosów. Sama spróbowałam i jestem bardzo zadowolona, włosy później są lekkie i miękkie. Nie zapomnijcie jednak po tym zabiegu nałożyć odżywkę na włosy, gdyż rozczesanie włosów po kwasie mlekowym może graniczyć z cudem, jednak po dobrze nawilżającej odżywce wszystko wraca do normy.

A Wy próbowałyście stosować płyn do higieny intymnej zamiast tradycyjnego szamponu? Może macie inne sprawdzone sposoby na piękną czuprynę, które niektórzy uważają za" dziwne"?

Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem :D

4 komentarze:

  1. Martini cosmetics13 grudnia 2015 21:57

    Nigdy bym na to nie wpadła, ale jak widać nawet płyn do higieny intymnej może mieć wieeeele zastosowań:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie się nie sprawdza ta metoda. Włosy są bardzo przyklapnięte:( Za to z powodzeniem stosuję płyn facelle do mycia twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy bym nie wpadła na to by stosować go do mycia twarzy. Chyba z ciekawości wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego zestawienia mam tylko Facelle, czasami używam jako szampon do zmywania olejów, ale że zabieg olejowania stosuję rzadko to używam tego płynu do mycia twarzy - spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.