29 grudnia 2015

Projekt Denko #1

Hej wszystkim!

Torba z kosmetykami do projektu denka wypełniała się ostatnio jak szalona. Muszę przyznać, że przyprawia mnie to o niemałą dumę. Lubię gdy jedne produkty kończą się, bo oznacza to testowanie kolejnych, może lepszych lub nie. Oczywiście są kosmetyki które żałuję że się skończyły, ale o ich zasługach wspomnę, a wyrzucenie na dobre uczczę minutą ciszy. Natomiast jeśli coś się nie sprawdziło wyląduje w koszu z uśmiechem na mojej twarzy. Także przejdźmy do tej dość sporej, bo aż czternastoproduktowej, zbiorczej oceny.


  • Pharmaceris, Płyn Bakteriostatyczny z 2% kwasem migdałowym

Płyn ten jest moim ulubionym preparatem antybakteryjnym. Bardzo pomaga mi w walce z trądzikiem. Najlepszą recenzją będzie fakt, że stosuję go od ponad roku. W szafce stoi już trzecie opakowanie, a po nim pojawi się prawdopodobnie czwarte i piąte. Natomiast dokładniejszą recenzję produktu zamieściłam niedawno TUTAJ


  • Ava, Serum z witaminą C

Jestem fanką stosowania witaminy C. Nie dość, że nawilża i opóźnia proces starzenia się skóry to również rozjaśnia skórę nadając jej zdrowy blask. Jednak to serum nie przyniosło spektakularnych efektów. Może nawet nie przyniosło ich wcale. O ile opakowanie z pipetką jest plusem jak również łatwo wchłaniająca się konsystencja, to niestety nie wiemy jakie jest stężenie samej witaminy C w tym serum. Kosmetyk zużyłam, krzywdy żadnej mi nie wyrządził, ale powrotu raczej nie będzie, ponieważ tym razem zamierzam polować na serum z co najmniej 10% stężeniem.


  • Green Pharmacy, Aloesowy krem do rąk

Kiedyś bardzo lubiłam te kremy do rąk jednak z biegiem czasu przestały wystarczać moim bardzo przesuszonym dłoniom. Dlatego dokończyłam dwie tubki jakie zachowały się gdzieś w szufladach i przerzuciłam się na mocniej nawilżające produkty.


  • Tołpa, Delikatne mleczko do demakijażu twarzy i oczu

Produkt dość ładnie zmywał mi makijaż, nie podrażniał skóry, radził sobie z makijażem oczu i bardzo ładnie pachniał. Jednak zawierał parafinę która niezbyt służy mojej cerze, przez co nie sięgnę po niego ponownie, ale jeśli nie przeszkadza Wam ona w kosmetykach to myślę że jest godny przetestowania.


  • Krem Acne-derm

W sezonie jesienno- zimowym zawsze przeprowadzam kurację kwasami by wspomóc moją cerę skłonną do wyprysków. Używam kwasu migdałowego oraz azelainowego właśnie w postaci Acne-dermu. Jeżeli wcześniej nałożę tonik z kwasem migdałowym a dopiero później ten krem to rano budzę się z twarzą niczym po weekendzie spędzonym w salonie piękności. Przy regularnym stosowaniu skóra oczywiście łuszczy się, ale za to wszelkie przebarwienia rozjaśniają się, a nawet znikają zupełnie. Jest to już moje 5 a może nawet 6 opakowanie i myślę że będą się pojawiać kolejne tubki.


  • La Roche-Posay, Effaclar Duo+

Kupiłam go kierując się dobrymi opiniami, jednak niestety u mnie nie sprawdził się oszałamiająco. Mam wrażenie że był za słaby dla mojej skóry. Jeśli wspomagałam go innymi preparatami z kwasami to działał ładnie, jednak jak na produkt za ok 50 zł efekty dla mnie były znikome. Gdyby kosztował 20 zł zastanowiłabym się nad ponownym zakupem, jednak za taką cenę wolę zainwestować w inny kosmetyk.


  • UNIA, Alantan dermoline

Krem ochronny z witaminą A, który gościł w mojej toaletce tak na wszelki  wypadek. W razie otarć, przesuszeń czy choćby na podrażniony nos podczas kataru stosował go i zawsze spełniał swoje zadanie. Myślę że przy najbliższej okazji zakupię go ponownie, gdyż warto mieć w swojej toaletce taki awaryjny produkt.


  • Najel,Czarne mydło z eukaliptusem

Używałam go przez niemal rok i prawie ze łzami w oczach wrzucałam puste opakowanie do torby z denkami. Jego zapach nie był najprzyjemniejszy, za to działanie cudowne. Stosowałam go 2 razy w tygodniu jako peeling enzymatyczny. Skóra po nim była mega oczyszczona, miękka i delikatna a pory ściągnięte. Kilka razy próbowałam użyć go do włosów jako porządny oczyszczacz i również się sprawdził. Mam wrażenie że czarne mydło na stałe zagości w mojej łazience.


  • Garnier, Płyn Micelarny 3w1

O tym produkcie nie muszę się rozpisywać, gdyż wszystko na jego temat zostało powiedziane i to nie raz na każdym z blogów czy kanałów YouTube. Kosmetyk nie podrażnia skóry i oczu, świetnie zmywa makijaż zarówno z twarzy jak i powiek. W dodatku jest bardzo wydajny i łatwodostępny.


  • Receptury Babuszki Agafii, Maska do włosów Jajeczna

Pomimo iż moją ulubioną maską jest maska drożdżowa to ze względu, że zwykle w mojej okolicy jest wykupiona zastępuję ją wersją jajeczną i sprawdza się równie świetnie. Nawilża włosy, odżywia, pozostawia je gładkie, błyszczące i lejące. Ma naturalny bogaty skład i ładny zapach, który niestety nie utrzymuje się na włosach.


  • Schauma, szampon 7 ziół

Kupiłam go na szybko gdy skończył mi się szampon a nic innego nie było w pobliżu. Miałam nadzieję że skoro zawiera 7 ziół to krzywdy mi nie zrobi. O ile moje włosy zniosły go dzielnie to skóra głowy zupełnie go nie polubiła. Po kilku użyciach zaczęła niemiłosiernie swędzieć i porobiły mi się ranki i strupki. Natychmiast odstawiłam szampon a problemy zniknęły jak ręką odjął. Męczyłam go później używając raz w tygodniu lub do mycia pędzli by tylko go zużyć.


  • Schauma, Spray bez spłukiwania Odbudowa i Pielęgnacja

Z kolei ten produkt z Schauma sprawdził mi się nieźle. Moje włosy przechodziły gorszy okres i bardzo się elektryzowały więc postanowiłam zainwestować w odżywkę bez spłukiwania. Spisywała się bardzo dobrze, dociążała moje kosmyki, pomagała je rozczesać, w dodatku przecudownie pachniała. Niestety po pewnym czasie zaczęła zbytnio obciążać pasma.


  • L'biotica, Aktywne serum do rzęs

Nie spodziewałam się, że po stosowaniu jej będę miała rzęsy jak sztuczne, ale miałam nadzieję że przynajmniej zahamuje wypadanie rzęs. Ku mojemu rozczarowaniu nie pomogła ani odrobinę a stosowałam ją regularnie przez kilka miesięcy.


  • Maybelline, Dream Fresh BB

Szukałam kiedyś dobrego drogeryjnego kremu BB, jednak żaden nie sprostał oczekiwaniom, ten również. Krycie jak dla mnie było znikome, a najjaśniejszy kolor sporo za ciemny. Plusem był SPF 30 więc używałam go głównie latem bo i kolor tylko wtedy mi pasował.

Lista wykończonych produktów jest całkiem satysfakcjonująca, jednak znalazło się tu trochę produktów które mnie rozczarowały. Na szczęście kosmetyki takie jak Czarne Mydło, odżywka bez spłukiwania Schauma czy Maska Jajeczna do włosów ratują sytuację i ranking grudniowego denka. Mam nadzieję, że o kolejnych wykończonych produktach będę mogła napisać same pochwały.


A Wy zużyłyście ostatnio jakieś produkty albo testowałyście któryś z wyżej wymienionych?

Może polecacie jakieś sprawdzone produkty z kwasami?

Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem :D

15 komentarzy:

  1. Acne derm i Effaclar Duo + bardzo sobie chwalę w walce z trądzikiem :) Natomiast witamina C z Avy nie za bardzo mi się sprawdza, robiłam już trzy podejścia. Ciekawi mnie płyn Pharmaceris, aktualnie używam żelu do mycia twarzy z tej serii i jest całkiem okej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tej serii Pharmaceris zastanawiam się jeszcze nad jakimś kremem dla bardziej kompleksowego działania, ale jakoś zawsze odkładam to na później ;)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie Ci poszło. Znam tylko tę maseczkę jajeczną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem z siebie bardzo zadowolona :D Jeśli maska przypadła Ci do gustu polecam również drożdżową wersję ;)

      Usuń
  3. Mam Avę, jestem z niej zadowolona, przepięknie rozświetla mi cerę. Ciekawa jestem co innego polecasz, czego będziesz szukać. Maska jajeczna tak sobie mi się sprawdziła, była ok ale bez efektu WOW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że wcześniej używałam jedynie serum z witaminą C z Biochemii Urody o stężeniu 15% i byłam z niego zadowolona. Wróciłabym do niego, ale wolę najpierw poszukać czegoś dobrego dostępne stacjonarnie, bo tak jednak wygodniej :D mam zamiar rozejrzeć się za DermoFuture, Kuracja z witaminą C, bo posiada aż 30% stężenie, ewentualnie myślałam również o Serum z 15% witaminą C ze Starej Mydlarni :D

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :) CO prawda to jeszcze "śpiew przyszłości" muszę skończyć Avę ale będę pamiętać o tych propozycjach.

      Usuń
    3. Czasami lepiej zrobić szybciej takie "rozeznanie w terenie" niż później kupować na szybko co pierwsze wpadnie nam w ręce ;)

      Usuń
  4. Znam tylko płyn micelarny i byłam z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że znają go wszyscy którzy choć odrobinę interesują się kosmetykami, gdyż jest to naprawdę dobry produkt. Sprawdza się u większości :D

      Usuń
  5. Uwielbiam płyn Garniera, to mój hit wszechczasów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, że to jeden z lepszych płynów micelarnych, w dodatku w rozsądnej cenie ;)

      Usuń
  6. PharmaceriS musze kupić bo mam ten kwas w kremie tej firmy i polubiłam go. Tak jak acne derm i jego drozszego odpowiednika. A do duo+ miałam podejscie ale też bez skutków

    OdpowiedzUsuń
  7. PharmaceriS musze kupić bo mam ten kwas w kremie tej firmy i polubiłam go. Tak jak acne derm i jego drozszego odpowiednika. A do duo+ miałam podejscie ale też bez skutków

    OdpowiedzUsuń
  8. Acne Derm bardzo przypadł mi do gustu - kończe pierwsze moje opakowanie, jednak kiedy chciałam go kupić nigdzie nie mogłam się na niego natknąć... mam nadzieję, że nie został wycofany :/
    Czarne mydło ciekawi mnie i pewnie się na niego skuszę jak wykończę część moich obecnych oczyszczaczy :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.