4 stycznia 2016

Ulubieńcy roku 2015

Hej wszystkim!

Mam wrażenie że czas z każdym rokiem biegnie coraz szybciej. Nie mam pojęcia kiedy minęło kolejne 365 dni. Przed nami rok 2016. Kolejne wyzwania, osiągnięcia, radości i mam nadzieję kolejne odkrycia kosmetyczne.  Na razie jednak pora podsumować rok 2015 pod względem urodowym. Muszę przyznać, że w minionym roku natrafiłam na kilka produktów które na stałe skradły moje serce. Jeśli jesteście ciekawi jakich ulubieńców przyniósł mi rok 2015, zapraszam.


PIELĘGNACJA

a)      TWARZ


1.       Alterra, Emulsja do mycia twarzy z granatem
Stosuję ją do porannego odświeżenia cery. Jest mega delikatna, pozostawia skórę czystą, ale również nawilżoną i miękką. Dodatkowo ma bardzo ładny zapach i naturalny skład.
2.       BeBeauty, Nawilżający Żel Micelarny do mycia twarzy 2w1
Bardzo przyjemny, łatwodostępny i tani żel do mycia twarzy. Nie podrażnia, dobrze myje, radzi sobie nawet z delikatnym makijażem. Kupuję go gdy nie mam akurat pomysłu na nic innego, lub chcę sprawdzony kosmetyk.
3.       Korund kosmetyczny
Najlepszy zdzierak jaki możemy sobie wymarzyć. Usuwa cały martwy naskórek, pozostawiając cerę zadbaną, rozświetloną i zdrowo wyglądającą. Mieszam go zwykle z Żelem BeBeauty. Trzeba jednak uważać bo można zrobić sobie nim krzywdę.

b)      ARMIA PRZECIWTRĄDZIKOWA


1.       Pharmaceris, Płyn bakteriostatyczny z 2% kwasem migdałowym
Nie będę się o nim rozpisywać bo byłoby to nudne. Jednak bez wahania zasłużył na miejsce w rocznym rankingu. Jeżeli ktoś chce więcej przeczytać o jego zasługach w walce z trądzikiem zapraszam na recenzję (TUTAJ).
2.       Acne-Derm, krem z 20% kwasem azeleinowym
Krem którego co roku używam w okresie jesienno- zimowym. Pomaga mi złuszczyć martwy naskórek, odświeżyć cerę, zapobiega powstawaniu ropnych wyprysków a w dodatku bardzo ładnie rozjaśnia przebarwienia.
3.       Olej Tamanu
Szybko i skutecznie łagodzi stany zapalne, zapobiega rozwinięciu się „nieprzyjaciela”, a gdy już coś na naszej twarzy się pojawi, przyspiesza proces gojenia i zmniejsza zaczerwienienie. Stosować go w formie nierozcieńczonej również na całą twarz.

c)       WŁOSY


1.       Alterra, Szampon+ Odżywka do włosów Granat i Aloes
Odkryłam ten duet dopiero w drugiej połowie roku, jednak jestem pewna, że zostaną ze mną przez długi czas. Delikatnie oczyszczają, nawilżają, nadają blask. Są przeznaczone do włosów suchych, ale sprawdzają się nawet na moich przetłuszczających się pasmach. Dokładną recenzję zamieściłam na blogu jakiś czas temu (KLIK).
2.       Receptury Babuszki Agafii, Maska jajeczna do włosów
Zarówno ona jak i wersja drożdżowa to moje ulubione maski do włosów ostatnich dwunastu miesięcy. Zawsze gościły w mojej łazience. Maska jajeczna głęboko odżywia moje włosy, nawilża, sprawia że są mięciutkie, gładkie, mega lśniące i lejące.

d)      POZOSTAŁE


1.       Nivea, Masło do ust
Ratuje mnie szczególnie w okresie zimowym. Nakładam na noc grubą warstwę a rano usta są zregenerowane i nawilżone. Nie straszne im wtedy  nawet matowe pomadki.
2.       Herome Laboratories, Odżywka do paznokci Extra Strong
Od wiosny używam jej nałogowo. Tylko ona jest w stanie uratować moje kruche i łamliwe paznokcie. Po stosowaniu jej stają się twarde, odporne na złamania, a końcówki są tak białe jakbym miała french manicure. Odżywka jednak jest typowo formaldehydowa i to o wysokim stężeniu więc nie dla osób z alergią na ten składnik.

KOLORÓWKA

a)      TWARZ+ OCZY


1.       Podkład True Match
Na mojej cerze mieszanej może nie utrzymuje się wybitnie długo, ale na co dzień jest jaknajbardziej w porządku. Nie przesusza skóry, ma ładne delikatnie rozświetlające wykończenie, krycie również niczego sobie, a na dodatek piękna gama kolorów do wyboru. Muszę jednak pamiętać by dobrze utrwalić go pudrem i mgiełką do twarzy.

2.      Makeup Revolution, Paleta Cieni do powiek Essential Mattes 2
Paleta zawiera kolory o ciepłej tonacji, głównie brązy i kilka odcieni brudnego różu. Cienie nie osypują się, a pigmentacja jest naprawdę dobra. Przy jej użyciu nie uzyskamy szalonych karnawałowych makijaży, jednak na co dzień sprawdza się świetnie.

c)       USTA


1.       Golden Rose, Kredki do ust
Stosuję je do obrysowania ust i delikatnego ich powiększenia, ale również do wypełnienia ich. Utrzymują się bardzo długo, przy odpowiedniej pielęgnacji nie przesuszają ust, wybór kolorów jest ogromny a do tego kosztują 5 zł!
2.       Lovely, Trwałe pomadki do ust
Pierwszą z tych pomadek zakupiłam na wiosennych promocjach w Rossmannie i się zakochałam. Aktualnie posiadam wszystkie trzy kolory i żałuję że nie ma ich więcej. Pomadki te utrzymują się na ustach wiele godzin, nie straszne im picie czy jedzenie.  Jeśli kiedyś je zużyję, na pewno kupię kolejne opakowania.

d)      AKCESORIA


1.       Hakuro, Pędzel H79
Dostałam go jako prezent na Dzień Kobiet i od tamtego dnia używam go codziennie. Jeśli musiałabym zrezygnować ze wszystkich pędzli i zostawić tylko jeden, na pewno byłby to ten. Jest idealny zarówno do nakładania cieni jak i ich rozcierania. Włosie jest bardzo mięciutkie i przyjemne. Nie odkształcił się mimo wielu myć.

A Wy odkryłyście jakieś wyjątkowe kosmetyki minionego roku? Chętnie poznam Waszych ulubieńców ostatnich miesięcy ;)

Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem :D

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam tą maskę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twoich ulubieńców znam tylko kredki Golden Rose. Moim odkryciem 2015 są kosmetyki Biolaven, szczególnie żel do mycia twarzy

    OdpowiedzUsuń
  3. Którąś z wersji rosyjskich maseczek do włosów muszę w końcu przetestować, bo widzę ze to prawdziwy hit;) I zwrócę uwagę na te pomadki Lovely;)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam te matowe pomadki z Lovely, choć tak właściwie mam tylko jedną :D muszę dokupić jeszcze jakiś kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tego masełka z Nivea... Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Alterra emulsja też jest moja ulubiona. Jednak szampon i odżywka mi nie podpasowały

    OdpowiedzUsuń
  7. też uwielbiam ten balsam do ust z Nivea jest cudny a jak pachnie ;)
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  8. Również lubię alterre :D

    OdpowiedzUsuń
  9. produkty z receptur Babuszki Agafii są świetne! :)
    maddelines.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie 3 produkty do włosów również bardzo lubię. True Match u mnie sprawdził się średnio.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pomadkę z Lovely i również jest moją ulubioną:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wśród Twoich ulubieńców 2015 jest kilka i naszych ulubionych :) Buziak!:*

    www.linailia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie niestety Alterra jeśli chodzi o włosy zupełnie się nie sprawdziła ;( Ale ich poprzedniej wersji emulsji do mycia twarzy (nie pamiętam dokładnie chyba była różana...) lubiłam używać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę wreszcie wypróbować olej Tamanu. Podobnie jak jajeczną maskę do włosów ;). Uwielbiam konturówki z Golden Rose, mam sporo kolorów, trwałość i cena to ich ogromne plusy ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. Olej tamanu bardzo lubię od dawna. Muszę kupić, bo mi się skończył. :-)

    Paletki z MUR nigdy nie miałam, ale kiedyś jakąś wypróbuję. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odżywka do włosów Granat i Aloes bardzo bardzo lubię, szczególnie za zapach :))
    Mam dwie paletki Iconic i je uwielbiam!
    Rozejrzę się za tym pędzlem hakuro :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Swego czasu namiętnie używałam żelu micelarnego z biedronki, ale potem przerzuciłam się na mydełka :) Koround też kiedyś miałam i byłam bardzo zadowolona, teraz w sumie wróciłabym też do niego jakbym wiedziała, ze gdzieś stacjonarnie jest dostępny :)
    Maski do włosów kuszą mnie wię pewnie prędzej czy później wypróbuję podobnie jak pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Im bardziej zagłębiam się w Twojego bloga tym bardziej widzę, że podobają nam sie te same kosmetyki!:)
    Również uwielbiam serię do włosów od Alterra, emulsję oczyszczającą, żel micelarny z Biedronki, pomadki z Lovely to moje wielkie odkrycie! :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.