22 listopada 2015

Recenzja duetu Granat i Aloes z Alterry

Hej wszystkim!

Spędzając weekend w domu, gdy miałam trochę więcej czasu na zabawę kosmetykami, stwierdziłam że najwyższa pora na jakąś recenzję. Wybór był praktycznie oczywisty. Ostatnio polubiłam kilka naprawdę fajnych kosmetyków, ale serce skradło już tylko dwa produkty. No w zasadzie trzy, bo jeden z nich to duet i właśnie o nim chcę dzisiaj napisać. Także zapraszam was na recenzję szamponu i odżywki Granat i Aloes z Alterry.

Moje włosy najczęściej nie sprawiają problemów, są niskoporowate, lśniące i gładkie. Jednak dobrze wiemy, że wakacje, słońce i 40 stopni w cieniu nie wpływa na nie najlepiej. Do tego po wakacjach zaczyna się jesień, co wiąże się z kolei z ocieraniem się kosmyków o swetry, szaliki itd. Dlatego moje zwykle grzeczne i  gładkie włosy postanowiły pokazać mi jak to aktualnie jest im źle. Zaczęły się łamać, plątać i puszyć oraz elektryzować jak nigdy wcześniej.




Wtedy doszłam do wniosku, że mój duet nadający objętość z Isany pora wymienić na coś bardziej treściwego, nawilżającego i odpowiedniego na zimę.  Zwykle boję się takich bogatych produktów bo moje włosy szybko się przetłuszczają i nie chcę ich dodatkowo obciążać, ale doszłam do wniosku, że nie chce wyglądać jak pudelek i pora działać. Po drobnym rozeznaniu postanowiłam przetestować coś oczywistego, taniego i z dobrymi opiniami w internecie. I tak oto kosmetyki z Alterry trafiły do mojej łazienki.



Zarówno szampon jak i odżywka zawierają ekstrakty z BIO- owocu Granatu oraz BIO-Aloesu. Według producenta są przeznaczone do włosów suchych i zniszczonych. Mają je nawilżać, głęboko odżywiać araz dodawać im energii. Produkty te nie zawierają sztucznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących, są bez silikonów, parafiny i innych związków ropochodnych. Przebadane dermatologicznie.

Skład szamponu: Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Lauroyl Sarcosine, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Alcohol*, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**.
* surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie.
** naturalne olejki eteryczne.

Skład odżywki: Aqua, Alcohol*, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Glycine Soja Oil*, Punica Granatum Seed Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbardensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract*, Lauroyl Sarcosine, Sodium Lactate, Hydroxyethylcellulose, Carthamus Tinctoris Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil
Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**,
* Składniki z certyfikatem rolnictwa ekologicznego
** Naturalne olejki eteryczne

Kosmetyki dostępne są wyłącznie w drogeriach Rossmann. Mają pojemność 200 ml przy czym są dość wydajne. Cena wynosi 10 zł, lecz bardzo często można je spotkać na promocji po ok 6 zł( np. promocja taka trwa teraz od 20.11). Szampon jest przezroczysty, lekki, delikatnie myje włosy, ale nadal dobrze je oczyszcza. Jak dla mnie dobrze zmywa oleje. Odżywka natomiast jest bardzo gęsta, wręcz masełkowata. Plusem jest to, że można dostać je w każdym Rossmannie, natomiast Rossmann jest chyba w każdym mieście. Jeśli chodzi o zapach to jest raczej typowy dla kosmetyków które w swym składzie zawierają granat, ale na włosach nie utrzymuje się zbyt długo. Poza ekstraktem z aloesu i granatu zawierają również m. in. ekstrakt z kwiatów akacji, glicerynę, naturalne substancje zapachowe oraz delikatne substancje myjące pochodzenia naturalnego. Produkty Alterra są wegańskie.

Podsumowując: jak dla mnie pachną pięknie. Idealne na co dzień, myją ale nie podrażniają. Dodatkowym plusem jak dla mnie jest fakt, że mają dość dobre składy, bogate i bez silikonów. Szampon świetnie się sprawdza do codziennego oczyszczania, odżywka natomiast ładnie nawilża moje włosy, sprawia że świetnie się rozczesują, są gładkie i błyszczące, ale nie przyklapnięte. Zarówno cena, jak i dostępność  oczywiście też są wielkimi plusami.

Także jeśli szukacie czegoś taniego, ogólnodostępnego, delikatnego i nawilżającego zachęcam do wypróbowania tego duetu bo myślę, że jak najbardziej warto dać mu szansę.

A Wy testowałyście ostatnio jakieś dobre produkty do włosów? Chętnie wypróbuje czegoś nowego.

Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia już niebawem ;)

P.S. Jeśli Ci się spodobał wpis zachęcam do polubienia strony na Facebooku by być na bieżąco z nowymi wpisami. Jeśli przeczytałeś go i uważasz, że wpis był beznadziejny, możesz polubić również :D

1 komentarz:

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.