8 czerwca 2016

Top 5 miesiąca- kosmetyczni ulubieńcy maja 2016

Hej wszystkim!

Co miesiąc, gdy zastanawiam się, jakie kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe zasłużyły na miano ulubieńców, na myśl nasuwa mi się wielu kandydatów spośród kremów, balsamów, masek i całego arsenału dbającego o naszą urodę, natomiast produktów do makijażu jest jak na lekarstwo. Tym razem, co bardzo mnie dziwi, jest zupełnie odwrotnie. Jedynie dwa produkty do pielęgnacji zwróciły moją uwagę na tyle, bym chciała Wam o nich wspomnieć, natomiast z kolorówki nie wiedziałam co wybrać. Oczywiście bardzo mnie to cieszy, bo oznaczać może to jedynie, że znaczna część zakupów na ostatnich promocjach w drogeriach, była naprawdę trafiona.






1. Evree, Magic Rose Tonik do twarzy

Kupiłam go jakiś czas temu w SuperPharm na świetnej promocji za ok. 7 zł. Od dawna do tonizacji stosowałam wodę różaną i świetnie mi się sprawdzała, jednak postanowiłam wypróbować coś nowego. Padło na markę Evree bo jej kosmetyki rzadko mnie zawodzą, w dodatku uwielbiam toniki w formie sprayu. Aplikacja jest szybka i przyjemna. Kosmetyk świetnie odświeża, zmniejsza ściągnięcie i łagodzi. Pomógł mi nawet, gdy przypadkiem odrobinę spiekłam sobie dekolt, przynosząc znaczną ulgę przy każdej aplikacji. Bałam się trochę zapachu, ponieważ nie jestem fanką różanych aromatów, jednak w tym toniku zupełnie mi nie przeszkadza, nie jest nachalny czy drażniący.


2. Receptury Babuszki Agafii, Tradycyjny balsam syberyjski nr 1- wzmacniający

Balsam ten to część wygranej paczki, którą otrzymałam w kwietniu. Miałam kiedyś szampon z tej serii i dobrze mi się sprawdził, więc byłam ciekawa jak będzie z tym produktem. Po jego zastosowaniu moje włosy są bardzo miękkie i delikatne, a do tego lekkie i sypkie. Nie są przyklapnięte ani spuszone, nie przyspiesza ich przetłuszczania oraz nie obciąża ich. Jest to efekt wręcz jak po zastosowaniu bogatej maski odżywczej, a nie zwykłego balsamu. Jestem tak zachwycona, że zamierzam do pary zakupić szampon, a do balsamu na pewno będę powracać.



3. Maybelline, Podkład do twarzy Affinimat

Moja zdobycz z Rossmanna, zakupiona w cenie na " do widzenia" także dosłownie za parę groszy (chyba 8 zł). Będąc w drogerii, trafiłam na 2 ostatnie sztuki, które były "niemacane", w tym kolor mi pasujący, więc uznałam to za znak, by go kupić i się opłaciło. Kolor naprawdę mi pasuje, nie jest różowy i jest całkiem jasny. Krycie oczywiście nie jest największe, ale jak dla mnie zadowalające, tym bardziej na co dzień. Mat utrzymuje się kilka godzin, a dokładny czas zależy od humoru mojej cery, jednak jest naprawdę nieźle. Utrzymuje się też przyzwoicie, myślę, że przez pierwsze 5 godzin nie mogę mu nic zarzucić, ani w trwałości, ani macie, ani ogólnym wyglądzie. Jedyne co mnie w nim drażni to ta mocno lejąca się konsystencja przeciekająca wręcz przez palce. Jednak jestem w stanie mu to wybaczyć.


4. Sensique, Duet pudru matującego oraz pudru brązującego

Teraz pora na kosmetyki które psują mój zamysł Top 5 miesiąca, gdyż produktów robi się w tym wpisie 6, jednak oba są równie dobre, a nie byłam w stanie wyeliminować już więcej kosmetyków z tego rankingu. O obu produktach pisałam w recenzji (TUTAJ). Używam ich z wielką przyjemnością, puder ma śliczny kolor, ładnie pachnie, świetnie matuje i doskonale sprawdza się zarówno solo, jak i stosowany na podkład. Natomiast brązer ma chłodny odcień, dobrze się rozciera i nie robi plam. 


5. Wibo, Tusz do rzęs Queen Size

Znalazłam go bodajże w październikowym pudełeczku ShinyBox. Od razu przeraziła mnie wielka szczota, która była idealna do brudzenia sobie całej powieki wokół. Jednak już po pierwszym użyciu okazało się, że nie taki diabeł straszny, a niektóre małe szczotki znacznie bardziej brudzą mi okolice oczu w trakcie malowania. Mimo to miłość nie pojawiła się od razu, użyłam jej kilka razy i odłożyłam. Niedawno postanowiłam dać jej drugą szansę... i się zakochałam. Używam jej teraz codziennie, gdy się spieszę lub gdy mam więcej czasu, kiedy oczekuję delikatnego podkreślenia, czy gdy mam ochotę na mocniejsze rzęsy. Świetnie wydłuża, pogrubia, a nawet podkręca pozostawiając rzęsy tak miękkie jakbyśmy nic na nie nie nakładały. Spokojnie można po wyschnięciu dołożyć kolejną warstwę, ponieważ szczoteczka nie grzęźnie w sztywnych włoskach. Cudo!


Tak prezentuje się piątka moich faworytów kosmetycznych stosowanych w maju. Przyznam, że jestem szczęśliwa, iż w ubiegłym miesiącu udało mi się odkryć tyle ciekawych kosmetyków kolorowych. Mam nadzieję, że to nie jest tylko chwilowe zauroczenia i będę mogła do nich chętnie wracać.

A jak Wasi ulubieńcy? Odkryłyście jakieś wspaniałe produkty?

Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem :D


47 komentarzy:

  1. Ojj skusiłaś mnie na ten balsam od Babuszki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie kosmetyki evree też nie zawodzą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tusz z Wibo jest również moim ulubionym:D

    OdpowiedzUsuń
  4. TEn tonik czeka w zapasach na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten balsam od Babuszki koniecznie sobie sprawię, jak powykańczam moje nieużytki;) Zaciekawiłaś mnie też tym tuszem, koniecznie przetestuję;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tonik różany i tusz Wibo mam i też kocham. Na balsam mnie skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten tonik mam w planach :) a tuszem mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A i owszem, odkryłam wspaniałe produkty! Ale z Twoimi się akurat nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten tonik do twarzy magic rose jest super, sama używam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Skusiłaś mnie tusze, bo ma wszystko to, co uwielbiam :D Szkoda, że nie załączyłaś zdjęcia na rzęskach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tonik z Evree! Mój absolutny hit ostatnich miesięcy :) na pewno wrócę do niego jeszcze nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że są bardzo popularne w Polsce rosyjskie produkty, jak będę w Polsce to zakupię :) Besos!!

    http://www.ladyagat.com/2016/06/shirt-and-skirt/

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym razem zupełnie nic nie znam :) ale swoich ulubieńców znalazłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W maju nic. Za to w czerwcu odkryłam podkład idealny. W końcu! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam już o tym balsamie do włosów. Może się skusze. Z tej serii używałam juz jednego szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żadnego z nich nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię podkłady z Maybelline, są genialne :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Skusiłaś na balsam od Babuszki !!! Ja również pochodzę z podkarpacia, ale obecnie mieszkam w Irlandii. Gdy jestem w Polsce, nawet często bywam w Rzeszowie. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super uczucie spotykać na blogach kogoś z bliższych lub trochę dalszych okolic! To pokazuje jaki ten świat mały :D Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  19. Żadnego produktu nie znam! :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Balsamik i tusz z chęcią bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Większości jeszcze nie znam :(

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No i proszę nic z Tych rzeczy nie miałam :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Polubiłam się z brązerem Sensique :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tonik od Evree jest świetny :) Równiez mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
  25. mam chęć na ten tonik różany z Evree i na pewno go sobie kupię

    OdpowiedzUsuń
  26. jestem ciekawa balsamu do wosów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zaciekawił mnie ten tonik z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  28. zaintrygowały mnie pudry z sensique, zawsze myślałam, że ta marka ma bardzo przeciętne kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. używałam tego pudru i z tego co pamiętam byłam całkiem zadowolona :) http://lets-be-flawless.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaciekawiłaś mnie balsamem rosyjskim, tusz coraz więcej osób poleca więc chętnie przeczytałabym jego recenzję :) Tonik na pewno kupię jak tylko skończę oliwkową wodę ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Na babuszke Agafie już od dawna się czaję :D ale jest tyle produktów z dobrą opinią, że aż nie wiadomo co wybrać

    OdpowiedzUsuń
  32. Tonik z Evree bardzo mnie zaciekawił. Podczas kolejnych zakupów zwrócę na niego uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam żadnego z tych produktów, ale najbardziej chciałabym poznać EVREE, bo markę lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  34. tuszem mnie bardzo zaciekawiłaś.. mam zapasy ale na kolejną jesienną promocje będzie jak znalazł :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety nie znam nicz Twoich ulubieńców, ale mam ochotę na wypróbowanie Maybelline, Podkład do twarzy Affinimat. Może przy najbliższych zakupach się skuszę.:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Produkty Sensique stosuję i uwielbiam :) W dodatku kuszą ceną... ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Tonik z Evree ostatnio kupiłam ale wersję zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam kiedyś szampon do włosów od babuszki i się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czuję się skuszona na tonik od Evree. Co do podkładu Affinimat to moja cera w ogóle z nim nie współpracuje niestety.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kolorówka to nie moje klimaty, ale pielęgnacja już tak :) Z tych dwóch produktów, znam tylko ten http://kosmetykiorientu.pl/balsamy/19-receptury-babuszki-agafii-syberyjski-balsam-wzmacniajacy-n-1-na-cedrowym-propolisie.html i też uważam, że jest niesamowicie skuteczny. Naprawdę rzadko jestem tak zadowolona z kosmetyku tak jak z tego balsamu. Naprawdę świetnie zrobił moim włosom – z jednej strony je nawilżył, odżywił, sprawił, że stały się takie miękkie i lśniące, a z drugiej… ani trochę ich nie obciążył! Tego się obawiałam, bo dość łatwo sprawić, że moje włosy robią się przyklapnięte, a tu miła niespodzianka :) Kupiłaś ostatecznie szampon do kompletu? Ja się zastanawiam, daj znać jak Ci służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie działa dokładnie tak jak opisałaś efekty u Ciebie, więc nie dziwię Ci się, że przypadł Ci do gustu :D Dopiero w weekend wybieram się na zakupy i wtedy zamierzam go kupić, mam nadzieję, że będzie na mnie czekał w drogerii :D

      Usuń
  41. I`m following ur blog with a great pleasure!

    Please join me - http://sunnyeri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Matujący puder Sensique bardzo lubię, mam jeszcze starą wersję, ale nową na pewno też wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Znam tylko puder;) Mnie ten tonik kusi, ale jestem sceptycznie nastawiona, bo ich olejek różany totalnie się u mnie nie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  44. moja cera nie lubi toników, ale ten strasznie mnie kusi

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.