23 lutego 2017

Top 5 miesiąca- kosmetyczni ulubieńcy stycznia 2017

Hej wszystkim!

W styczniu, pod nawałem obowiązków głównie studencko-sesyjnych, nie miałam czasu na eksperymenty makijażowe, czy nawet pielęgnacyjne. Sięgając po jakiekolwiek kosmetyki, wybierałam sprawdzone produkty używane od jakiegoś już czasu, które miałam pewność, że zadziałają dokładnie tak, jak tego oczekuję i potrzebuję, a najlepiej w dość krótkim czasie. Pielęgnacja była regularna, aczkolwiek dość okrojona, natomiast makijaż ograniczony do minimum. Co mi w tym pomagało?


1. Vianek, Krem do twarzy odżywczy na noc oraz na dzień

Oba kremy, mimo moich obaw, że będą zbyt treściwe, mają bardzo lekką konsystencję, wchłaniają się w ekspresowym tempie i nie pozostawiają lepkiej warstwy na skórze. Rewelacyjnie nawilżają skórę i ją odżywiają, przyspieszają wszelkie procesy regeneracji, a dodatkowo koją jakiekolwiek podrażnienia. Nawet przy regularnym stosowaniu kosmetyków z kwasami nie zauważyłam na cerze przesuszonych miejsc oraz łuszczących się plam i myślę, że to w dużej mierze zasługa tego duetu.


2. Babuszka Agafia, Peeling do twarzy żeńszeniowy do cery tłustej i trądzikowej

Mój stosunkowo nowy nabytek, jeśli chodzi o usuwanie martwego naskórka z twarzy. Początkowo obawiałam się go, ponieważ w domu doczytałam, że w składzie zawiera sól, która niestety lubi podrażniać mi skórę. Bez większego problemu jednak nauczyłam się go używać i nigdy nie przysporzył mi problemów w postaci podrażnień, czy pieczenia (no chyba, że dostał się w rankę, po niedawno uszkodzonym wyprysku). Skóra po jego użyciu jest tak miękka i gładka, że mam ochotę stosować go codziennie. Cera jest porządnie oczyszczona, pory zwężone, a do tego ten zdrowy koloryt i blask... Rewelacja!


3. Rival de Loop, Maseczki do twarzy w saszetkach (nawilżająca, regenerująca, ujędrniająca, oliwkowa)

Jeszcze nie próbowałam masek tej firmy ukierunkowanych bardziej na złuszczanie i oczyszczanie, za to wszystkie cztery wersje pomagające mi w odżywianiu i "naprawianiu" skóry pokochałam od pierwszego nałożenia. Używam ich kilka razy w tygodniu, czasami nawet co drugi dzień (co zobaczycie w najbliższym projekcie denko), a efekty jakie dają, niejednokrotnie zaskakują mnie na nowo. Niezależnie jakiego "koloru" użyję, moja cera staje się gładka i nawilżona, zaczerwienienia są uspokojone, koloryt staje się wyrównany, a podrażnienia znikają bez najmniejszego problemu.


4. Catrice, Liquid Camuflage, Korektor w płynie

Długo wzbraniałam się przed jego zakupem i przyznaję- żałuję tego niezmiernie. Nadal uwielbiam korektor Loreal, True Match, jednak kamuflaż od Catrice wygrywa pod względem krycia i trwałości. Przykrywa moje cienie prawie w stu procentach, nie obciąża skóry pod oczami, nie przesusza jej, a do tego utrzymuje się wiele godzin, nie wchodząc przy tym w zmarszczki. Jedynie kolor mógłby mieć odrobinę jaśniejszy i może cieplejszy, ale nie wybrzydzam, bo tak też jest super.


5. Loreal, Brow Artist Plumper, Żel do brwi

Po pierwszym użyciu czułam się mocno... rozczarowana i zawiedziona. Przyzwyczajona do mocniejszego utrwalania włosków żelem marki Maybelline sądziłam, że taki delikatny produkt zupełnie się u mnie nie sprawdzi. Po kilku razach okazało się jednak, że moim włoskom wystarcza taka dyscyplina i nie sprawiają kłopotów w ciągu dnia. Dodatkowo jasny kolor pomaga mi w lekkim rozjaśnieniu brwi wypełnionych zbyt intensywnie cieniem, co zdarza mi się dość często. Poza tym solo sprawdza się niewiele gorzej, ponieważ nie tylko nadaje brwiom kształt, ale optycznie lekko je zagęszcza, co w przepełnione pośpiechem poranki, może okazać się zbawienne.




Jak tam Wasi ulubieńcy minionego miesiąca? Znacie któregoś z moich faworytów?


Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem! :D


20 komentarzy:

  1. Wszystkie te produkty są świetne :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/white-lance-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki marki Vianek, ten peeling z Babuszki mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Korektor lubię, a kremy z Vianka są dla mnie za słabe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten peeling z Babuszki bardzo mnie ciekawi. A korektor z Catrice znam i też bardzo lubię 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego z produktu ale wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio kupiłam kilka tych maseczek Rival de Loop i też bardzo mi się spodobały;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś często sięgałam po maseczki RdL. Byłam z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. akurat dzis nakladalam probke tego kremu odzywczego z vianka i mi sie spodobal:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem Vianek na dzień uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście znam tylko Catrice ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Korektor z Catrice to mój ulubieniec, pozostałych nie miałam :) kremy z Vianka kuszą mnie od jakiegoś czasu, ale myślę, że narazie poprzestanę na tym co mam obecnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tylko maseczki z RdL i dla mnie były za słabe. Ale dawno je miałam, więc może za jakiś czas dam im 2 szansę :) Korektor catrice kusi.. w końcu pewnie mu ulegnę :D Dobrze wiedzieć że peeling rosyjski się sprawdził, bo też mnie ciekawił jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cały czas kupuje korektor z Loreal i jest moim ulubieńcem, ale następnym razem chyba kupię ten z Catrice :)
    http://nyksx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Same perełki ;) Korektor bardzo lubię a ten kremik do twarzy coraz bardziej nie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. znam tylko korektor ale ciekawa jestem kremow firmy vianek

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam korektor z Catrice jednak w formie kompaktowej. Produkty z Vianek bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam ten krem z Vianka na noc! Miałam co prawda tylko jego próbkę, ale totalnie mnie w sobie rozkochał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię serię odżywczą z Vianka. Kremu jeszcze nie miałam, ale mam próbkę. Ciekawe czy też mi się będzie podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam żel do brwi z Loreala i korektor z Catrice, oba lubię i sama polecam :D Ja wolę jednak korektor True Match z Loreala - może i ma słabsze krycie, ale chociaż nie ciemnieje tak mocno, jak ten pierwszy :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie wypróbuję polecany peeling :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.