2 czerwca 2017

Bielenda, Dr Medica, Dermatologiczny przeciwtrądzikowy płyn tonizujący

Hej wszystkim!

Nie wyobrażam sobie, by w odpowiedniej pielęgnacji cery nie znaleźć miejsca na jej tonizację. Jest to dla mnie równie istotny element, jak choćby oczyszczanie. Ze względu na mój trądzik i skłonności do zapychania skóry oraz powstawania wszelkiego rodzaju niedoskonałości lubię, gdy  kosmetyki działają antybakteryjnie. Chętnie, dla ułatwienia życia, łączę te dwa elementy i sięgam po toniki antybakteryjne. Jak sprawdził się ten marki Bielenda? Dowiecie się poniżej.


Od producenta: Dermatologiczny przeciwtrądzikowy płyn tonizujący zawiera specjalnie opracowaną  formułę TR-T 3,5 mg/1g, składającą się z mocnych substancjach aktywnych, które w sposób skoncentrowany  działają bezpośrednio na zmiany trądzikowe.
Preparat jest bezpieczny dla skóry wrażliwej.  Nie wysusza skóry.
Działanie
-dokładnie oczyszcza, odblokowuje, zwęża i zamyka pory
-zmniejsza przetłuszczanie i błyszczenie skóry
-normalizuje wydzielanie sebum, osusza wypryski
-łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry
-redukuje istniejący trądzik, zapobiega powstawaniu nowych zmian
-nawilża i koi skórę


Skład: Aqua (Water), Glycerin, Niacinamide, Azelaic Acid, Mandelic Acid, Panthenol, Allantoin, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Ethylhexyglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance).





Płyn otrzymujemy w wygodnej, lekkiej buteleczce, wykonanej z ciemnego plastiku. Szata graficzny utrzymana jest w minimalistycznym stylu, przywodzącym na myśl produkty apteczne. Automatycznie daje nam to wrażenie, że produkt będzie skuteczny w swym działaniu. Sam tonik jest zupełnie płynny, bezbarwny, a jego zapach jest trudny do porównania z czymkolwiek, chemiczny, aczkolwiek przyjemny. Skład jest dość krótki i już na jego początku znajdują się substancje główne, czyli niacynamid (wit. B3), kwas azelainowy, kwas migdałowy oraz pantenol. Termin przydatności od momentu otwarcia wynosi 6 miesięcy. Pojemność płynu jest dość spora i wynosi 250 ml, natomiast cena, jaką musimy za niego zapłacić to ok. 12 zł



Ocena działania wszelkich toników, również tych antybakteryjnych jest niezwykle trudna, ponieważ nie dają tak ogromnych efektów, jak choćby krem do twarzy, którego działanie czujemy często już zaraz po nałożeniu. Fakt, już tuż po aplikacji przywracają naszej skórze odpowiednie pH, likwidują ściągnięcie i koją skórę, ale często dla nas to za mało. Jednak, gdy tak jak ja, stosujemy je regularnie każdego dnia i to od wielu już lat, to gdy tylko zabraknie go na naszej półce, czujemy ogromną różnicę i mamy wrażenie, jakby pielęgnacja nie była w stu procentach pełna. Podobnie było z kosmetykiem Dr Medica, który niby nic nie robił, ale kiedy dokładniej przyjrzałam się swojej cerze, tak centymetr po centymetrze, byłam w stanie dostrzec zmniejszenie drobnych zaskórników, czy lekkie wyrównanie struktury skóry. Natomiast gdy na rozdrapaną rankę nałożyłam wacik nim nasączony, mogłam spać spokojnie, wiedząc że zahamuje on rozsianie się nieprzyjaciela na pobliskie okolice i uchroni mnie od wzmożonego namnażania się wyprysków. Najmocniej jednak jego działanie odczułam, kiedy dobił dna. Przypomniałam sobie wtedy, że moja skóra potrafi w ciągu doby podwoić ilość niewielkich zaskórników zamkniętych, co zdecydowanie niszczy jej gładki wygląd. Uświadomiłam sobie również w tamtym momencie, jak niezdezynfekowana takim płynem ranka potrafi namnożyć nam w sąsiedztwie nowych pryszczy.
Oczywiście, mimo zawartości dwóch różnych kwasów, jego działanie nie jest porównywalne z preparatami typowo przeznaczonymi do złuszczania i odświeżania cery, jak np. mezo serum od Bielendy, czy tonik z kwasem migdałowym Norel. Jego działanie jest o wiele delikatniejsze, zauważalne dopiero przy długim, codziennym stosowaniu, najlepiej w połączeniu z innymi produktami ukierunkowanymi na walkę z niedoskonałościami.
Dlatego, jeśli szukacie czegoś antybakteryjnego, najlepiej z kwasami, delikatnie działającego, ale przede wszystkim służącego głównie jako wsparcie dla innych produktów antytrądzikowych myślę, że płyn ten wart jest wypróbowania.


Stosujecie toniki lub inne kosmetyki z kwasami? Jaki jest Wasz ulubiony produkt tego typu?


Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia niebawem! :D


10 komentarzy:

  1. Też lubię toniki z kwasami, mój ulubieniec to Alterra z kwiatem lotosu i oczarem wirginijskim oraz kwasem salicylowym :) Obecnie mam esencję z bielendy z kwasem glikolowym, ale ten tonik, o którym piszesz też mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię produkty z kwasami. Moja cera na szczęście dobrze na nie reaguje. Widzę efekty, ale nie ma tego nieprzyjemnego złuszczania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że posiadają w ofercie taki produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam kompletnie i nic nie powiem na ten temat :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/06/white-boho-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja cenię sobie kwasy właśnie za obniżenie pH i tu sprawdza mi się rewelacyjnie Liquid Gold. Działa już po pierwszym użyciu ale do codziennego stosowania zupełnie się nie nadaje, bo można sobie zrobić kuku ;-D
    Przyznam, że tym produktem jestem zaskoczona. Cena jest bardzo przystępna, wygląd opakowania wygląda bardzo.. aptecznie :-D Skład również bardzo ciekawy i cena przystępna. Pierwszy raz widzę ten produkt i zapowiada się bardzo ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Opis brzmi bardzo ciekawie :). Aktualnie mam mnóstwo produktów otwartych, ale w przyszłości chętnie wypróbuję ten płyn.

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam ten produkt i lubię go, może nawet jesienią do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli wpis lub cały blog Ci się spodobał zapraszam do komentowania i obserwowania :)
Cieszy mnie każdy pozostawiony przez Was ślad i motywuje on do dalszego działania.
Staram się odwiedzać każdego z moich czytelników.