Hej wszystkim!
Latem, szczególnie w najbardziej upalne dni, nie mam ochoty na stosowanie miliona kosmetyków, a do tego o ciężkiej i tłustej konsystencji. Ograniczam się wtedy do minimum, sięgam po szybkowchłaniające się produkty o lekkiej formule. Początkiem czerwca na Instagramie dawałam Wam znać, że zaczynam testowanie kosmetyku marki Bielenda. Przez cały poprzedni miesiąc wcierałam go w ciało co wieczór i uważnie obserwowałam każdy aspekt, czy to pielęgnacyjny, czy choćby zapachowy. Dzisiaj nadeszła pora, by opowiedzieć Wam, co udało mi się zauważyć podczas jego stosowania i czy jestem zadowolona z ogólnego działania serum.