Hej wszystkim!
Ostatnio nie poświęcam blogowi tyle czasu ile bym chciała. Sesja puka do drzwi, terminy gonią mnie niczym płatny morderca, a zaległe projekty piętrzą się niczym Himalaje. Myślę że zrozumienie znajdę u wszystkich obecnych bądź byłych studentek, ale i nie tylko, bo brak czasu to choroba XXI wieku. Wracając jednak do tematu z jakim do Was dzisiaj przychodzę, muszę przyznać, ze ostatnio trafiłam przypadkiem na nową kolekcję Essence i mnie zauroczyła. Od razu stwierdziłam że muszę pokazać ją również Wam, bo może i Wasze serca zechce podbić.